18 Sty, 2011 przez

Z dziennika Stokrotki – CYRK HAWAII


 Z dziennika Stokrotki - CYRK HAWAIINaszym busem trafiliśmy w kolejne piękne miejsce. Tym razem jest to plaża Monterico nad Pacyfikiem w Gwatemali blisko granicy z Salwadorem. Tutaj naprawdę czuje się jak w tropikach – w ciągu dnia upał, plaża, ocean, gdzie temperatura wody jest powyżej 25 stopni, ale także ciepłe wieczory i noce, Monterico to także unikalne miejsce pod względem przyrody – na tutejszych plażach żółwie morskie składają jaja. Żółwie morskie są pod ochroną i dlatego lokalne organizacje przyrodnicze, ekologiczne pomagają chronić ten gatunek poprzez kolekcjonowanie jaja i wylęgu małych żółwików. Wczoraj była akcja na plaży wypuszczania małych żółwików do oceanu. Za niewielką opłatą każdy mógł kupić żółwika wyścigowego, którego ustawiano wraz z innymi na linii startowej na wzdłuż oceanu. Metą był oczywiście ocean, Poszukując miejsca na parking odkryliśmy, że stacjonuje tu lokalny cyrk.
Zaczęliśmy rozmawiać z właścicielami cyrku, którzy okazali się bardzo gościnni zaprosili nas – użyczając miejsca na parking tuż obok namiotu cyrkowego i stworzenia wspólnego przedstawienia.

Cyrk Hawai – to rodzinny cyrk gwatemalski cała rodzina podróżuje po Gwatemali tworząc przedstawienia szczególnie w wioskach i małych miasteczkach.
Cyrk tradycyjny – w repertuarze dużo klownad , pokaz malej kontorsjonistyki , trampoliny , tańca, specjalna podniebna drabinka gimnastyczna. W tym cyrku są również zwierzęta. Jest jeden pies jedna koza i jeden kogut. – jedynie koza występuje na scenie, w jednym z numerów klaunady, gdzie jest po prostu kozą na sznurku prowadzoną przez klowna. Kogut zaś jest wśród publiczności śpiąc w ostatnim rzędzie podczas występów, ( właściwie siedzenia przypominają trochę grzędy – wiec dla koguta jest to normalne, nie dziwi to tez gwatemalskiej publiczności – natomiast jest prawdziwą sensacją dla nas). klaunada podczas spektakli jest bardzo prosta , bardzo erotyczna , jednakże oboje z Nico twierdzimy, że w dobrym rytmie – pyzatym publiczność pokłada się ze śmiechu. Jak dla mnie jest to ciekawe zjawisko ponieważ Gwatemala jest raczej państwem konserwatywnym, z bardzo niestabilną sytuacją ekonomiczną, o dużym procencie przemocy po prawie 3 latach wojny domowej a tymczasem na scenie klauni w otwarty sposób śmieją się – z relacji damsko męskich, gejów i przemocy. Myślę, że cyrk jest dla tutejszych ludzi oderwaniem się od codziennych problemów, zapomnieniem, dobrą zabawą. Wczoraj był nasz wspólny pokaz. Dla mnie niezapomniane przeżycie. Wspólny występ z lokalnymi artystami w namiocie cyrkowym. Nasz pokaz na trapezie został dobrze przyjęty przez publiczność i gospodarzy. Jestem bardzo zadowolona…

Więcej o Julian

Absolwent Szkoły Cyrkowej, oraz Kaskaderskiej. Od lat zaangażowany w rozwój portalu i sklepu. Aktualnie jego nowym projektem jest akrobatyka w kole.