21 Lip, 2016 przez

X Ulicznicy – część druga.


Ulicznicy to nie takie małe przedsięwzięcie. Poza opisanym wcześniej Fire Punch kuglarski weekend festiwalu (który przecież trwa znacznie dłużej niż przez weekend) są atrakcje dla dzieci, ich rodzin kuglarzy i wszystkich wokoło. Nie było mnie wszędzie, ale poza pokazami ogniowymi udało się uchwycić krótki improwizowany występ Jona Udry z piłeczkami, Szafę Show Sztukmistrzów z Lublina i kilka momentów w Starej Fabryce Drutu.

Mieliśmy tradycyjny dla festiwalu freestyle na rynku, parkowe warsztaty dla dzieci, oryginalny zestaw Variete, ze trzy pokazy Jona i warsztaty z 3 piłek. Ten gość chyba nie ma nigdy dosyć żonglowania. Wszystko to w rozżarzonym początku lipca i doborowym towarzystwie, które tak naprawdę nie potrzebuje żadnej atrakcji, żeby dobrze się bawić. Atmosfera była wybitnie ulicznikowa, a wręcz jubileuszowa. No to teraz czekamy kolejny rok na jedenastą edycję. W międzyczasie powiemy gdzie pojechaliśmy dalej. A były to miejsca równie interesujące…