20 Lip, 2007 przez

Wspomnienia z festiwalu Flames of the Night w Grunwaldzie


Flames of the Night 2007 grunwald

Flames of the Night 2007 grunwald

Zakończył się III Festiwal i konkurs Flames of the Night podczas inscenizacji bitwy pod Grunwaldem.

Tegoroczna impreza obejmowała obóz kuglarski z warsztatami, wspólnym pokazem „Toten Tanz” w reżyserii Szy z teatru ognia Sirrion i najbardziej oczekiwany Konkurs Fireshow.

Przez pierwsze dni obozu pogoda nas nie rozpieszczała, jednak wspólne ognisko, czy też przesiadywanie w naszym wspólnym – nieco przemakającym namiocie bardzo zintegrowało całą grupę.

Nic więc dziwnego, że piątkowy pokaz „Toten Tanz” był niezwykle udanym, mimo, że nie wszyscy wystąpili z ogniem. Wszyscy jednak z pewnością zapamiętają dobrze wspaniałą zabawę, wszelkie starania i zachwyt publiczności, pomimo 2 godzinnego opóźnienia.

Sobotni konkurs pokazał niezwykle wysoki poziom umiejętności uczestników.
Każdy z 6 pokazów był niezwykle oryginalny i dopracowany w każdym calu.

Grupy, które wystąpiły to:
Eqnisis Equites – którzy wystąpili z końmi, rozpoczynając konkurs zaskakującym otwarciem;
Marakesz – w której dziewczyny zaskoczyły wszystkich użyciem baniek mydlanych;
Jaszmije Smukwijne – z niesamowitą choreografią, maskami i tylko 2 kijami!;
Sombra – którzy brawurowo odtańczyli Poloneza, a przygrywała im grupa Brovarius;
Sirrion – który włączył w pokaz mini efekty pirotechniczne i zszokował płonącym kręgiem;
Fire Mime – który wystąpił w najliczniejszym składzie – 8 osób!

Wszystkie grupy były perfekcyjne, ale miejsca przyznać trzeba było, sędziowie zadecydowali więc, że
I miejsce zajął Fire Mime
II miejsce zajął Sirrion
III miejsce zajęła Sombra

Po udanym konkursie wróciliśmy do obozu, by świętować udany festiwal miodem i oglądając prezentacje umiejętności jury

Zapraszam w przyszłym roku ponownie!
Grace.
Album zdjęć |Więcej informacji …

Więcej o Julian

Absolwent Szkoły Cyrkowej, oraz Kaskaderskiej. Od lat zaangażowany w rozwój portalu i sklepu. Aktualnie jego nowym projektem jest akrobatyka w kole.