10 Lis, 2018 przez

Tańcz i świeć. Hula-hoop ledowe


Bo kto nie lubi tańczyć i świecić się? Na tle zapadającego zmroku tworzyć świetliste okręgi. Zabawa światłem ma niesamowitą moc, fascynuje. I dlatego każdy, jak mniemam, hula-hooper chciałby mieć hula-hoop ledowe (no chyba że woli ogniowe, ale to trochę inna para kaloszy). LED to technologia i glamour. Światełka żarówek dodają blasku zwykłym lekkim kółkom i spełniają marzenia o obrazach malowanych w powietrzu. Ja przynajmniej marzyłam skrycie o tym sprzęcie i – wiecie co? Moje marzenie spełniło się 5 lat temu. Wzięłam wtedy udział w konkursie organizowanym przez Superhooper na rodzinne zdjęcie z hula-hoop  (można było o tym poczytać tu – klik). Ku własnemu zaskoczeniu wygrałam – i to główną nagrodę! Wykorzystując zwycięski voucher wybrałam kilka cudnych polipro-sów i kółko ledowe. To drugie było (i jest nadal) jednym z moich największych skarbów, najcenniejszych przedmiotów, które posiadam. Ma dla mnie taką sentymentalną wartość, i taką wartość „wow”, która sprawia, że nie wymieniłabym go na inne. Mimo to jednak… strasznie rzadko go używam. Trochę z obawy, że zepsuję. Co jeśli uderzę o podłogę (nie daj Boże beton!) i świecić przestanie? Trochę dlatego, że do światełek musi być nastrój, że w samo południe i w środku lata nie ma sensu zapalać ledowych żaróweczek. A najpiękniej świecą o tej godzinie zero, kiedy za oknem robi się szaro, jeszcze nie całkiem ciemno, a słońce gaśnie za horyzontem. No i może jeszcze w letnie noce, gdy wydaje się, że nigdy nie zapadnie mrok. Strasznie ciężko złapać te chwile, zwłaszcza, jak się jest człowiekiem zabieganym. Wreszcie jednak znalazł się powód, by sobie przypomnieć, jakie jest piękne hula, kiedy świeci.

W tym roku dziewczyny – twórczynie inicjatywy Hooping.pl – wznowiły projekt Hoopoland, czyli składankę nagrań video ludzi, którzy zajmują się hula-hoop w Polsce, wspólny filmik pokazujący polskich hooperów i hoopistki. O tym że jest nas dużo, rośniemy w siłę, że się rozwijamy i robimy fajne rzeczy. Kiedy przeczytałam, że szykuje się Hoopoland vol 2, uznałam, iż przyszła pora, by się przeprosić z kółkami kurzącymi się pod ścianą. Co więcej, że to jest świetny pretekst, żeby nagrać siebie i swojego LED-a :) Po raz pierwszy odkąd moje kółko ledowe przyjechało do Polski, czyli od tych pięciu lat (!) zostało sfilmowane w godzinie „zero” (i tuż po), w pięknie jesiennych okolicznościach przyrody i Dolnego Wrzeszcza. I chociaż zapomniałam wszystkie sztuczki, a moje izolacje nie wyglądają jak spod cyrkla, to i tak jestem bardzo zadowolona z efektów tych nagrań. Tak szczęśliwa, że nie tylko wysłałam je do Hooping.pl (z nadzieją, że cosik z tego umieszczą w składance), ale i zmontowałam własny krótki filmik, gdzie w tle gra moje największe odkrycie ostatnich miesięcy czyli Greta van Fleet (o czym co nieco może jeszcze napiszę w kolejnym wpisie).

Wygląda to tak:

 

Na marginesie tego nagrania. Kilka lat temu, kiedy zastanawiałam się, co fajnego można zrobić mając hula-hoop ledowe, w sieci nie było wielu ciekawych nagrań, a na pewno nie rzucających na kolana. Wtedy moją największą inspiracją było video Deanne Love (klik). Obecnie – oczywiście – sytuacja zmieniła się diametralnie i jeśli szukacie ciekawych filmów z udziałem ledów, to znajdziecie mnóstwo arcyświetnego materiału. Wrzucam poniżej moje ulubione. Jak zawsze wzdycham i myślę sobie, że ja kiedyś też tak będę kręcić :) I świecić!

Hooptown Hotties:

Morgan Jenkins:

Lisa Lottie:

 

A to filmik, który okazał się największą inspiracją! Ogromnie mnie rozbawił, podane w nim rady wzięłam sobie bardzo do serca i próbowałam odtworzyć w plenerze ;) (z takim sobie skutkiem). Tym nie mniej polecam! Nieocenione Hooptown Hotties:

A więcej o hula-hoop ledowych przeczytacie w tym archiwalnym wpisie – klik!

Na zakończenie… Jest początek listopada. Zawsze wtedy chwilę za późno przypominam sobie, że Hulajdusza obchodzi kolejne urodziny! To już 6 lat online. Już nie tak często jak kiedyś, ale wciąż jeszcze chcę pisać o swoim uwielbieniu dla kółek :) Mam nadzieję, że zostaniecie tu dłużej razem ze mną. Może nie sto lat, ale kolejnych sześć :) Zatem kochani – koła w ruch!

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!