11 maja, 2015 przez

Nie ma wielu kobiet w magii ale te, które są, wymiatają


Marta Jasińska iluzjonistka

Wystarczy rzut oka na dowolną imprezę magiczną, żeby przyszła do głowy taka myśl – wśród magików nie ma kobiet. Jest za to dużo seksistowskiego humoru i napięcie w tym temacie, które w zależności od magika waha się od „prawdziwy gentleman” do „co za szpadel!”. Dostałem ostatnio ciekawy artykuł od pewnego uroczego wyjątku polskiej sceny iluzjonistycznej i postanowiłem się nim podzielić. Zapraszam do przeczytania mojego przekładu.

Nie ma wielu kobiet w magii, ale te które są, wymiatają.

Szybko: Nazwij kobietę magika. Tylko jedną, żywą lub martwą. Teraz!

Prawdopodobnie nie umiesz. Ale to nie Twoja wina; wielu ich nie ma.

Przez pewien czas, gdy ludzie myśleli, że kobieta ma magiczne moce, nazywali ją „czarownicą”, a potem zabijali. Gdy wreszcie zorientowali się, że magia nie jest prawdziwa, iluzjoniści zaczęli przebierać kobiety w brzydkie kostiumy i wciskać je do skrzyń. Kobiety były nadziewane, rozpoławiane i pozbawiane głów. Ale tym razem wszystko na niby, więc zakładam, że to jakiś postęp..?

Nie ma nic złego w magiku używającego kobiety (lub mężczyzny) jako obiektu fizycznego; problem był taki, że każda kobieta, która kiedyś wykazała zainteresowanie w magii, była natychmiast degradowana do roli asystentki. Oczywiście niejedna kobieta przeciwstawiała się temu i próbowała swoich sił w centrum widowiska, ale żadna z nich nigdy nie zwróciła na siebie uwagi amerykańskiej publiczności.

Kobiety, jak Eusapia Palladino, Sylvia Browne i Medium z Long Island uzyskały sławę wykonując sztuczki magików (iluzje salonowe, mentalizm, zimny odczyt), ale prezentowały siebie jako media obdarzone zdolnościami parapsychologicznymi. To dużo niżej zawieszona poprzeczka (łatwiej jest oszukać ludzi, gdy nie wiedzą, że ich oszukujesz)

Paradoksalnie, kiedy kobieta przedstawia się jako magik, ludzie znajdą sposób, żeby pozbawić ją autorstwa jej własnej sztuki. Przykładowo duet żona-mąż Mistie i Kyle Knight’owie. Niedawno wygrali teleturniej Wizard Wars amerykańskiej sieci Syfy. Ale kiedy występują na liniowcach, czasem, po pokazie, ludzie pytają Mystie: „Czy wiesz jak te sztuczki działają?”.

„Oczywiście to okropnie frustrujące,” -Mówi Mystie- „bo biorę udział w każdym aspekcie numeru – pisanie scenariusza, tworzenie iluzji, konstruowanie rekwizytów”.

Skoro kobiety magicy nie mogą znaleźć wsparcia od publiczności, czy mogą chociaż liczyć na pomoc w środowisku magików?

Ani trochę.

Zacząłem czarować gdy miałem 4 lata, ale „zacząłem występować dopiero w wieku 28 lat. Przez 4 ostatnie lata, udzielałem konsultacji Davidowi Copperfieldowi, projektowałem iluzje dla Penguin Magic (największego sklepu z magią na świecie) i tworzyłem magiczny program telewizyjny Wizard Wars. Ale musiałem pracować przez 24 lata zanim ktokolwiek mnie zauważył. I uwierzcie mi, dać się nie zauważyć nie było trudne.

Biały podmiejski chłopak kupił gaffową talię kart? Zatrzymajcie prasę!

W porównaniu – w momencie gdy kobieta wyraża zainteesowanie magią, horda mężczyzn zjawia się u jej progu, oferując jej darmowe kursy, uzywane rekwizyty i numery. (Moja dziewczyna nie mogła dokończyć zdania: „I think I wan to learn some basic-„ zanim jakiś koleś zarzucił tomem „Corinda’s 13 Steps to MEntalism”. „Jakiś koleś” to kod na „ja”). Po miesiącu, druga grupa mężczyzn oferuje tej kobiecie płatne występy sceniczne przed publicznością.

Czy idzie jej dobrze? Nikomu z nas nie idzie, gdy zaczynamy. Ale ta kobieta robi fuszerkę obok gości, którzy zbierają plony wieloletnich treningów.

Gdybyś postawił tę kobietę obok magików z podobnym doświadczeniem, poszłoby jej nieźle. Ale to się nigdy nie zdarza. Faceci, którzy próbują magii tylko kilka miesięcy prawie nigdy nie trafiają na scenę. Zdecydowanie nie trafiają do telewizji. Pomagałem organizować pokazy i czytałem wiele CV.

Dlaczego?

Badacze Claude Steele and Joshua Aronson dali zadania z testów kompetencji dwóm grupom młodzieży. Każda grupa zawierała trochę czarnych dzieciaków i trochę białych. Pierwszej grupie powiedziano, że test mierzy inteligencję; druga usłyszała, że pytania były „laboratoryjnym zadaniem związanym z rozwiązywaniem problemów, nie diagnozującym zdolności”

W pierwszej grupie, białe dzieciaki zdecydowanie lepiej poradziły sobie niż czarne. W drugiej zaś obie rasy miały podobne wyniki.

Co u licha?

Oto, co: Czarne dzieci znają stereotyp, że białe są mądrzejsze. Więc, gdy czarne dzieci w pierwszej grupie usłyszały: „test na inteligencję”, zestresowały się i zaczęły skupiać się na swoich wynikach, zamiast na rozwiązywaniu problemów testu. Wtedy zauważyły swój stres, więc zaczęły go tłumić, co jeszcze bardziej je rozproszyło. Czarne dzieci w drugiej grupie nie musiały się zmagać z żadną z tych rzeczy; po prostu odpowiadały na pytania prawidłowo, tak samo jak białe dzieci.

To było oryginalne badanie „Zagrożenia Stereotypem” (Sytuacji, w której negatywny stereotyp może się potwierdzić – przyp. tłum.). Następnie podobne eksperymenty były przeprowadzane z płcią jako zmienna.

  1. Jeśli powiesz kobiecie grającej w szachy: „Ludzie myślą, że mężczyźni są lepsi w szachach niż kobiety”, będzie grała gorzej. Nie musisz nawet jej mówić: „Faceci są lepsi”; wystarczy, że napomkniesz: „Jest taki stereotyp, że mężczyźni są lepsi” i to ją wykluczy z gry. Nie boi się, że stereotyp jest prawdziwy; Boi się że da amunicję tym, którzy w niego wierzą.
  2.  Naukowiec da dwóm grupom kobiet identyczne testy z matematyki. Każda kobieta z pierwszej grupy napisała test razem z dwoma innymi. Każda kobieta z drugiej grupy napisała test razem z dwoma facetami. Kobieta w pierwszej grupie miała średnio 15% lepszy wynik od tej z drugiej grupy.

Czy podobne scenariusze istnieją w świecie iluzji? Tak, ale razy 10. Kobiety magicy są nadto świadome tego, jak postrzegani są ich męscy odpowiednicy. Do tego magiczki zawsze występują razem z magikami. Z tym, że w magii faceci nie mają przewagi liczebnej 2 do 1; mają przewagę 100 do 1.

Żaden magik nie jest wyjątkiem

Jeśli chcesz mieć dobrze, potrzebujesz pomocy. Proszę o pomoc moich przyjaciół magików Bizzaro i Justina Floma i pomoc codziennie. To nic wielkiego. Ale gdybym był magiczką, pewnie zastanowiłbym się dwa razy przed poproszeniem mężczyzny o pomoc.
Czy mnie nie wyśmieją? Czy nie obgadają? Czy na serio wierzą, że mam potencjał, czy tylko chcą się ze mną przespać?

To są dobre pytania. Zwłaszcza ostatnie. Poważnie, jeśli magikobieta zaprezentuje najlepszą iluzję w historii, wiesz jaka będzie odpowiedź? Jedna z dwóch:

„Niezła laseczka”.

albo

„Ale pasztet”.

Talia jest ustawiona na przekór iluzjonistkom w każdy możliwy sposób. Cholera, nawet ta fraza „ustawiona talia” („stacked deck” – przyp. tłum.) przypomina mi o facetach, którzy uważają, że kobiety nie potrafią trików karcianych, bo ich ręce są za małe. (zobacz temat „Hands too small to palm cards?” na ThemagicCafe. Znajdziesz go w sekcji „Feminine Mystique”. Każdy facet, który tak uważa, musi zobaczyć filmiki z manipulacjami Ekatariny Dobrokhotovej i Angeli Funovits).

I pomimo tych niemożliwych do pokonania przeszkód, wielkie iluzjonistki regularnie występują na scenie.

Ludzie dopiero zaczynają je zauważać. Mistie Knight – magiczka, która występuje ze swoim mężem Kylem – mówi, że spotyka ją coraz większy szacunek.

„Wreszcie zobaczyłam, że ludzie zauważają fakt, że jestem też osobnym artystą” – mówi mi – „To miła odmiana. Ludzie teraz znają nas jako „Kyle i Mistie, którzy oboje prezentują magię”.

Rzuć okiem na brytyjską kobietę-magika Billy Kidd, której ostatnio trafiła się (zasłużona) amerykańska sława. Wyróżnia się w programie Breaking Magic kanału Discovery i Wizard Wars na Syfy. Spójrz na Tinę Lenert z The Magic Castle, którą wybrano na Scenicznego Magika Roku przez Akademię Sztuk Magicznych. Pokaz Lenert jest nie tylko jednym z najlepszych numerów w magii; jest jednym z najlepszych w cłym szołbiznesie.

Trzeba przyznać, że moja lista niesamowitych iluzjonistek jest krótka. Wymieniłem tylko pięć kobiet w tej historii podczas, gdy mogę z łatwością wymienić 50 fenomenalnych magików. Więc – uwaga, matematyka – gdyby było 10 magików na na każdą magiczkę, moglibyśmy ustalić, że jest po równo. Ale, jak mówiłem, prawdopodobnie jest 100 magików na każdą iluzjonistkę, więc wygląda tak, jakby kobiety były 10 razy lepsze. Albo, bardziej technicznie, „magiczną świetnością” kobiety dominują nad mężczyznami dziesięciokrotnie.

Spróbujmy analogii: Czterech posłów nowojorskich stało się prezydentami Stanów Zjednoczonych. Podczas gdy ta liczba reprezentuje mniej niż 10% wszystkich prezydentów kraju (mieliśmy 43), wciąż jest całkiem imponująca. Nikt normalny by nie wątpił: „mniej niż dziesięć procent prezydentów było nowojorskimi posłami, więc bycie nowojorskim posłem sprawia, że jest mniej prawdopodobne, że zostaniesz wybrany niż przeciętny kandydat.

Ale to mniej więcej jest, co ludzie mówią o kobietach od magii.

Billy Kidd ma do Ciebie pytanie

Pytanie brzmi: „Kiedy ostatnio myślałeś o wręczeniu małej dziewczynce zestaw magika na urodziny?”
Widzisz, Kidd zajmuje się magią tylko od dekady i jest słusznie zazdrosna o mnie i resztę facetów, którzy dostali taki zestaw, gdy byli mali.
„Gdyby ktoś dał mi tę możliwość” – Mówi – „Wzięłabym się za magię już wtedy”. Teraz jest zmuszona nadrabiać.
Dlaczego nikt nie dał Kidd zestawu małego magika? Czemu tak nieliczne kobiety zajmują się magią? Bo dziewczynki nie miały wzorów do naśladowania w świecie magii – proste!

Cieszy mnie, ze mogę powiedzieć „nie miały” w miejscu „nie mają”. Dzisiaj, w całym kraju, dziewczyny włączają telewizor i poznają kobiety takie, jak Christen Gerhart, Krystyn Lambert i Angela Funovits – kobiety z umysłami magików i wyglądam gwiazd popkultury. Jeśli zciszysz Arianę Grande i Jessie J, możesz usłyszeć, jak dziewczyny mówią „Kiedy urosnę, chcę być jak one”.
Mówią o magikach

Te dziewczynki zaczną z magicznym zestawem Barbie Appracadabra. Niebawem trafią do sklepu Penguin Magic. W końcu dołączą do Międzynarodowego Braterstwa Magików (które zmienia nazwę nazwę na mniej męską).

Będzie tyle tych dziewczyn, że my, faceci nie będziemy w stanie ich wszystkich wychwycić. Nie mamy tylu rąk.

Dziewczyny będą uczyć się nieznanego, szukać i otrzymywać pomoc, rozwijać się. I do czasu, gdy wyjdą na scenę, Ja będę tym wciskanym do skrzyni.

Artykuł napisał Rick Lax dla Wired Magazine. <- zobacz oryginalny tekst.
Na zdjęciu Marta Jasińska Iluzjonistka