9 Lut, 2015 przez

Michael Davis – legenda żonglerki, postrach jedzenia


Przyznam szczerze – liczę się z tym, że powyższy tytuł jest nieco na wyrost w pewnym sensie. Jeśli zasiał w Tobie oczekiwanie czegoś spektakularnego, to możesz się rozczarować. Ale, proszę zaufaj mi, bo tak może być tylko, jeśli nie wiesz kto to Mike Davis. W istocie ów człowiek – wręcz przeciwnie – o-czarowuje, a dzieje się to tak:

Youtube jest go pełen. Każdy kolejny pokaz jest teoretycznie taki sam, a jednak inny. Te drobne różnice zdają się brać z tego Czegoś, co sprawia, że nawet nieanglojęzyczni widzowie go kochają.

Zobacz materiał z juggling.tv  –>  michael davis Paul Daniels Show  <–

Tak nawiasem mówiąc to geniuszem motoryki to on nie jest. Ale to tylko jedna z jego zalet. Nie poświęca całej uwagi kaskadzie piłek przed jego nosem. Zaszaleję i nazwę go żonglerem totalnym, bo żongluje słowami, ciszą, publicznością i czasem. Tzn czasem nawet i żongluje. Ale nie, na serio timing to jest to, czym mnie powala.

Tak go sobie znowu oglądaliśmy dzisiaj z Marcinem (traktuję go jako formę kuracji [Michaela, nie Marcina]) a ten mi opowiada (Marcin, nie Michael), że widział występ na żywo, że na festiwalu pełnym kuglarzy, i że jego euforii nie podzielali, Dlaczego? Dobre pytanie. Marcin ma hipotezę. Wydaje się prawdopodobna:
MD używa gagów wyświechtanych. Jego żarty usłyszymy od pierwszego lepszego ulicznika. Dla nas kolejna osoba jedząca jabłko jest albo cwaniakiem albo żółtodziobem. Krótko mówiąc myślimy, że nikt poza nami nie wierzy, że ów 60 letni człowiek cały swój materiał wymyślił. No, bo ktoś musiał, a dowodem jego kreatywności może być poniższy numer

Tak nam się wydaje, bo jakby inaczej mógłby się nie podobać? A nawet jeśli nie wymyślił, nie ważne. I tak robi to wspaniale. 🙂

Nie?