28 Wrz, 2009 przez

Kuglarze pożegnali lato


kuglarstie pożegnanie lataOstatnie miesiące były dla polskiej społeczności kuglarskiej bardzo pracowite. Sezon obfitował w liczne zloty, konwencje i festiwale. Te znane i sprawdzone, odbywające się od lat, takie jak Frog czy Ogólnopolski Festiwal Ognia w Ostródzie, ale też zupełnie nowe. Warto wspomnieć chociażby o I festiwalu na zamku w Gniewie.
Poziom tegorocznych prezentacji, pod każdym względem był bardzo wysoki. Widać że nasza społeczność rozwija się i z każdym rokiem pokazuje coraz bardziej dojrzałe, doskonałe technicznie i merytorycznie, świetnie przygotowane projekty. Na krajowych festiwalach coraz częściej goszczą mistrzowie zagraniczni którzy nie tylko prezentują swe umiejętności, ale też prowadzą bardzo wartościowe warsztaty. Cały czas do ruchu przyłączają się nowe osoby, pełne entuzjazmu, pasji, świeżej energii.

Nadzwyczajnym jest, że adeptami sztuk kuglarskich stają się coraz młodsi ochotnicy.
Stajemy się wspaniałą, ogromną społecznością, wielopokoleniową, radosną, pełną pasji i twórczego zapału.

W dniach 18 – 20 września przedstawiciele naszego forum spotkali się w Malborku na I Ogólnopolskim Zakończeniu Sezonu Kuglarskiego. Impreza totalnie spontaniczna, wymyślona i zorganizowana w przeciągu nieco ponad dwóch tygodni miała być ostatnią tego lata okazją do wspólnego treningu, zabawy, integracji. Dla większości z nas, osób w wieku studenckim, dni te były czasem wytchnienia po sesji poprawkowej, ale i ostatnimi wolnymi chwilami przed powrotem do obowiązków studenckich. Kiedy przedstawiłem w malborskich jednostkach decyzyjnych pomysł na tą imprezę spotkałem się z niedowierzaniem i murem niechęci. „Jak można coś takiego zorganizować w dwa tygodnie, w dodatku bez żadnych funduszy?! To jakieś szaleństw.” Prawie wszyscy wątpili w powodzenie tej akcji. Znaleźli się i tacy którzy usilnie próbowali nam uniemożliwić to przedsięwzięcie, wymyślając coraz absurdalniejsze przeszkody „Trzeba ogrodzić drzewa i fontannę na deptaku, rozumiem że ma pan na to środki?”. Nasz upór wygrał jednak z urzędniczą bezmyślnością.

Festiwal, oficjalnie wystartował w piątek 18 września o godzinie 16.00. Pierwsi uczestnicy przybyli jednak do nas już wczesnym rankiem. Pierwsze godziny upływały nam w malborskiej „Spiżarni”. Po oficjalnym rozpoczęciu czas mijał na zabawach i treningach. O godzinie 20.00 już wszyscy razem udaliśmy się do Jazz Clubu „Spiżarnia”. Wieczór integracyjny przyniósł nam wielką niespodziankę, odwiedzili nas członkowie grupy Sombra. Dla kuglarza, zwłaszcza pod wpływem % każda pora na trening jest dobra, nawet środek nocy. Po powrocie do szkoły, w której zorganizowana była nasza baza, większość kontynuowała treningi. Znaleźli się i tacy, którzy wybrali się na nocny spacer w okolice słynnego zamku. Sobota była również dniem bardzo pracowitym. Uczestników zlotu spotkać można było w centrum miasta. Pokazy żonglerki, poi czy olbrzymich baniek mydlanych bardzo podobały się spacerującym po malborskim deptaku. Sporo uciechy dostarczyła nam nowa fontanna która stała się niecodzienną sceną dla kuglarskich popisów. O godzinie 20.00 wszyscy uczestnicy wystąpili w akcji ulicznej przeprowadzonej w centrum miasta. Happeningowi przyglądała się ogromna rzesza mieszkańców. To całkowicie nas zaskoczyło. Promocja była minimalna. Raptem dwie
wzmianki w mediach i kilka kserówek z informacją w okolicach deptaku. Tak naprawdę do dnia poprzedzającego imprezę nie mięliśmy pewności czy kuglarze będą mogli wystąpić przed mieszkańcami miasta, czy dostaniemy pozwolenie na przeprowadzenie akcji w centrum miasta (jakby to powiedział Jerzy Owsiak „Ach te Bąble”). I kolejna przeszkoda… obiecano nam prąd, zwieźliśmy światła, nagłośnienie… zasilania niestety brak, słowa nie dotrzymano. Poradziliśmy sobie i z tą przeszkodą. Ilość mieszkańców obecnych na akcji ulicznej była milą
niespodzianką, tak samo jak ciepłe przyjęcie naszych występów. Uczestnicy kolejno prezentowali swoje umiejętności. Po akcji trwającej około 40 minut udaliśmy się na kolejny wieczór integracyjny. Tym razem centrum wydarzeń stal się Bastion – siedziba Bractwa Rycerskiego Chorągiew Ziemi Malborskiej. Tu można było nie tylko zasiąść przy piwie i kiełbaskach z grilla, ale też posłuchać muzyki granej na żywo przez malborski zespół Mental Destortion. Nie brakowało też przestrzeni do zabaw kuglarskich, również tych z ogniem. Nasze spotkanie zakończyło się w niedzielę popołudniu. Przez cały czas trwania imprezy rozpieszczała nas iście letnia pogoda. W festiwalu wzięło udział 26 gości z kraju, przedstawiciele lokalnej społeczności ogniowej oraz Bractwa Rycerskiego Chorągiew Ziemi Malborskiej, najmłodsza uczestniczka miała 8 lat!
Kuglarskie Pożegnanie Lata stanie się imprezą cykliczną. Będzie to pierwszy w Polsce festiwalem ruchomym, nie przyklejonym na stałe do jednego miejsca, ale taki który co roku będzie odwiedzał inne miejscu. Praktycznie przesądzonym jest już że za rok we wrześniu spotkamy się w Olsztynie.

Dziękujemy wszystkim za obecność i tworzenie fantastycznej atmosfery.
Dziękujemy naszym gościom przybyłym z różnych stron kraju.
Dzięki dla tych którzy nam zaufali i pomogli:
Szkole Podstawowej nr 9 w Malborku za udostępnienie pomieszczeń.
Przyjaciołom z Bractwa Rycerskiego Chorągiew Ziemi Malborskiej za użyczenie Bastionu, wsparcie i obecność.
Zespołowi muzycznemu za ubogacenie sobotniego wieczoru dźwiękami na żywo.
Malborskim Harcerzom za użyczenie sprzętu nagłaśniającego,
Stowarzyszeniu Inicjatyw Kulturalnych Makul@tura za pomoc w „ogarnięciu” strony formalno – prawnej,
Krzysztofowi Lewandowskiemu z Malbork Welcome Center za pomoc i dobre słowo w trudnych chwilach,
Pizzerii Euro, za pyszną pizzę w atrakcyjnej cenie (mniam!)
Stowarzyszeniu Młody Malbork i pani Bożenie za pomoc w promocji i pozyskiwaniu środków,
Jazz Clubowi Spiżarnia, za gościnę i miło spędzony czas w niebanalnym otoczeniu.
Gazecie Malborskiej i Dziennikowi Bałtyckiemu za promocję imprezy oraz
relację po. To dzięki Wam nasze działania docierają do ludzi.

Dzięki wszystkim którzy w jakikolwiek sposób pomogli nam, choćby dobrym słowem czy myślą. Dzięki i tym którzy próbowali nam przeszkodzić, bez Was nic by nie było!!

Wspomnieć muszę jeszcze o osobie bez której nie wyobrażam sobie w tej chwili już żadnego dużego projektu.
Arleta Magdziarz, czyli nasza forumowa Ari. Dziękuję za wszystko co w ostatnim czasie udało nam się wspólnie zbudować, za projekt „Woodstock Ognia!!”, za festiwal Zdarzenia, i w
końcu za finał w Malborku. Dzięki za zapał, entuzjazm, wiarę w to że się uda.
Za to że często większym zaufaniem darzę Ciebie niż siebie samego. Za pilnowanie różnych spraw, przypominanie, poganianie… a gdy wszystko leci na łeb na szyję, za proste słowa „Damy radę, poradzimy sobie”
Wielkie dzięki dla tych którzy są z nami i nas wspierają, Zuzanka, Anita, Marta, oraz wszyscy związani z „Woodstock Ognia” i innymi naszymi projektami. Dzięki w końcu moim malborskim przyjaciołom, niezawodnym od lat. Myślimy tymi samymi kategoriami i już niejedno szaleństwo razem zdziałaliśmy. Tych to nawet do niczego specjalnie przekonywać nie trzeba

Dzięki, dzięki, dzięki!!

Szymon Klein

Zapraszam do galerii zdjęć z imprezy

Więcej o Julian

Absolwent Szkoły Cyrkowej, oraz Kaskaderskiej. Od lat zaangażowany w rozwój portalu i sklepu. Aktualnie jego nowym projektem jest akrobatyka w kole.