4 Paź, 2013 przez

Krystian Minda – Dervush


xmainxxx15Krystian Minda jest uczestnikiem VI edycji programu „Mam Talent”. Z Krystianem rozmawiam na temat jego uczestnictwa w programie oraz o pokazach, które prezentuje.

Będziemy mogli ciebie zobaczyć w „Mam Talent”, co ciekawego nam pokażesz, za co mielibyśmy oddać na ciebie głos? 

KRYSTIAN MINDA – W tegorocznej edycji „Mam Talent” postawiłem poprzeczkę bardzo wysoko. Już od dawna kreował mi się w głowie pomysł zmagań z bardziej ekstremalną formą iluzji. Taką, która wymaga nie tylko nie lada umiejętności z różnych dziedzin, ale także niesie ze sobą duże ryzyko w przypadku niepowodzenia. Postanowiłem wnieść w świat polskiej iluzji nieco więcej adrenaliny i zaprezentować wynik mojej długoterminowej pracy – uwolnienia.

minda mam talentW swoim repertuarze oprócz iluzji masz jeszcze żonglerkę, fakira i laserowe show. Która dziedzina jest ci bliższa? 

KRYSTIAN MINDA – Moja przygoda ze światem kuglarstwa i iluzji zaczęła się od żonglerki kontaktowej, i to właśnie ta dziedzina jest i zawsze będzie mi najbliższa. Żonglerka w takiej formie jest niezwykle trudna, ale jej piękno i subtelność doskonale rewanżują ogrom pracy włożonej w jej nieustanne doskonalenie.

Najbardziej zainteresowało mnie przeglądając twoją stronę, pokazy laserowe. Powiesz nam o tym coś więcej? 

KRYSTIAN MINDA – Pokazy laserowe to doskonały przykład wkradających się powoli w pokazy artystyczne „nowinek technologicznych”, o których kiedyś można było poczytać jedynie w książkach. Pokazy takie są niczym innym jak połączeniem nowoczesnej technologii z umiejętnościami żonglera, który wiązki laserowe wykorzystuje jako materiał do budowania show na miarę XXI wieku.

Jakie uczucia starasz się wyrażać podczas występu? 

KRYSTIAN MINDA – W zależności od rodzaju pokazu staram się budować bardzo różną atmosferę. Pokazy Żonglerki Artystycznej są eleganckie i subtelne, widz oglądający pokaz ma czuć piękno bijące ze sceny i przez cały czas być oczarowanym. Pokazy Iluzji Ekstremalnej (przede wszystkim Eskapologia) mają być z kolei dla widza silnym przeżyciem – takim, które zapamięta do końca życia. Można powiedzieć, że z moimi umiejętnościami potrafię dotrzeć do niemal każdej widowni.

Czy twoje pokazy ze sceny można przenieść na arenę? 

KRYSTIAN MINDA – Oczywiście. Wymaga to jedynie odpowiedniego dobrania repertuaru do warunków areny.


Eskapologia/Mentalizm takie dwa zagadnienia znalazłem na twojej stronie. Na czym one polegają i czym się różnią? 

KRYSTIAN MINDA – Eskapologia to bardzo szerokie pojęcie. Pokazy tego typu bazują na spektakularnym uwalnianiu się z różnego rodzaju opresji – od otwierania mniej skomplikowanych zamków, aż po ogromne ucieczki, takie jak uwalnianie się ze zbiornika z wodą czy też z łańcuchów wisząc nad przepaścią. W moim repertuarze jest to zdecydowanie najciekawsza propozycja. Mentalizm natomiast jest całkowitym przeciwieństwem eskapologii. Bazuje na wnikaniu w czyjeś myśli, odczytywaniu zachowania danego człowieka obserwując jego gesty i mimikę. Pokaz taki bardziej odbywa się w umyśle widza, niż na scenie.

Jakie pokazy widzowie lubią oglądać najbardziej? 

KRYSTIAN MINDA – Widzowie lubią oglądać dobre pokazy, niezależnie czy jest to pokaz elegancki czy też nasycony dreszczykiem emocji, wszystko zależy od formy prezentacji i jakości danego pokazu. Niektórzy preferują pokazy bardziej dystyngowane, zwłaszcza panie, które wręcz kochają magię, inni natomiast wolą pokazy bardziej dynamiczne i niebezpieczne. Staram się w pokazach łączyć ze sobą różne elementy w taki sposób, aby każdy znalazł w nich coś dla siebie.

Dla jednych iluzja jest banałem, dla drugich czymś więcej, a czym jest dla ciebie? 

KRYSTIAN MINDA – Iluzja jest sztuką, a jak wiadomo sztukę każdy odbiera inaczej. Banałem z pewnością nie jest, wymaga naprawdę ogromu pracy i zaangażowania. Czym jest dla mnie? Przede wszystkim niesamowitym doświadczeniem i możliwością nieustannego rozwoju. Spełniam się jako artysta w stu procentach i nie wyobrażam sobie innego sposobu na życie.

W naszej prywatnej rozmowie powiedziałeś, ze nie jesteś z tej grupy, która się lansuje, tylko robisz swoje. Jednym słowem jesteś bardzo skromnym człowiekiem. Dlaczego nie chcesz pchać się przed szereg? 

KRYSTIAN MINDA – Od zawsze byłem skromnym człowiekiem. Lubię spokój i ciszę wokół siebie. Rozwijam się w swoim tempie, bez presji z zewnątrz. Zawód, jaki wykonuję, sam w sobie jest jednak niejako sprzeczny z moim charakterem. Iluzjonista powinien być otwarty i charyzmatyczny. Jednak dla mnie chęć rozwoju i wewnętrzne pragnienie wolności były najważniejsze. Skupiałem na swoich zaletach, głównie determinacji, i tak po kilku latach udało mi się odnaleźć swoje własne miejsce na scenie.

W dobie kryzysu gospodarczego tylko pewni siebie ludzie zwyciężają. Odczułeś może kryzys na swoich barkach, czy też słowo to jest ci całkiem obce? 

KRYSTIAN MINDA – Kryzys dotyka tylko tych, którzy na to pozwalają. Jako artysta pracuję sam, sam sobie jestem szefem, i tylko ode mnie zależy jak sobie będę radził. Mam świadomość tego, że wiąże się to z dużym ryzykiem, jednak praca ta daje mi niesamowicie dużo radości i satysfakcji, które dla mnie ważniejsze są od pieniędzy.

Mimo swojej skromności udało ci się dojść naprawdę daleko. Występy w Polsce i poza granicami kraju, teraz „Mam Talent”. Jednak zostałeś zauważony. Czyli skromność popłaca? 

KRYSTIAN MINDA – Ciężka praca. Determinacja. Podnoszenie się po porażkach. To wszystko cechy, dzięki którym nawet nie będąc wielkim można robić wielkie rzeczy. Bardzo cieszy mnie, że ludzie doceniają to, co robię i niezwykle motywuje mnie to do dalszego rozwoju.

W jakich krajach wystąpiłeś? 

KRYSTIAN MINDA – Występowałem w większości państw Europy, odwiedziłem kilkadziesiąt miast od Półwyspu Iberyjskiego aż po Półwysep Bałkański. Z każdym rokiem sięgam wzrokiem coraz dalej. Chcę zobaczyć w życiu tak wiele miejsc, jak to tylko możliwe.

Jak myślisz, czy w Polsce iluzjoniści są dobrze spostrzegani, czy raczej uważani za dziwaków? 

KRYSTIAN MINDA – Powolutku nastawienie ludzi się zmienia, iluzjonista staje się coraz bardziej szanowanym zawodem.

Mógłbyś nas czegoś magicznego i prostego nauczyć? 

KRYSTIAN MINDA – Wystarczy na chwilę się zatrzymać i spokojnie rozejrzeć dokoła. Magia jest wszędzie.

Niebawem zobaczymy ciebie na szklanym ekranie. Denerwujesz się swoim występem? 

KRYSTIAN MINDA – Nie mogę sobie pozwolić na strach i obawy. Wszystko musi być doskonałe.

Fot: Krystian Minda

Wywiad zaczerpnięty z zaprzyjaźnionego serwisu cirkuscirkus.hpu.pl

Więcej o bas

Promotor kuglarstwa w Polsce oraz miłośnik jednego koła