13 Gru, 2017 przez

Konrado-Martologia stosowana. Czyli dobry biznes z pasji!


Kid performer książkaKonrada i Martę znam od lat. Widziałam ich początki, śledziłam rozwój, podziwiałam na pokazach, śmiałam się jak dziecko oglądając sztuczki, dałam się uwodzić tej uroczej magii bez względu na to, czy wiem, na czym dana sztuczka polega. Ogromnie cieszy, że spod pióra tak doświadczonych Artystów wyszła książka – poradnik: obydwoje chętnie dzielą się swoją wiedzą i przemyśleniami, które zebrali przez długie lata pracy Performerów (nie tylko Kid).

Konrad i Marta napisali książkę. Dobrze, że napisali, bo inaczej świat nie dowiedziałby się, że czterolatek nie chce być zamieniony w żabę, że dla przyszłego artysty uśmiech ważniejszy jest niż światła rampy, że często „lepiej” znaczy „mniej”, że sala wypełniona po brzegi balonikami i aromatyczny schabowy nie są sprzymierzeńcami artystów i dlaczego nie warto uprawiać wiecznej partyzantki podróżując na pokazy PKS-em.

Książka ta, to praktyczny poradnik nie tylko dla iluzjonistów (co mógłby sugerować tytuł), ale także dla animatorów, cyrkowców czy wszelkiej maści performerów, których sztuka adresowana jest do najmłodszych.

Z tej książki nie nauczysz się, jak wyczarować królika z kapelusza, nie poznasz tajników magii, ale dowiesz się jak komponować show i jak wyeliminować to, co stanowi przysłowiowy kwiatek do kożucha. Co więcej – nie tylko się o tym przeczytasz, ale poznasz wiele praktycznych porad, jak uniknąć wpadek i zonków, jak rozmawiać z klientem, a co najważniejsze – jak to wszystko, co nas otacza, wpływa na nasz produkt. Dodatnie plusy i ujemne minusy – to „światło i zmierzch” naszych pokazów.

Kid performer książka

KID Performer, to książka bardzo wysmakowana, choć jej estetyka powoduje, że wolę myśleć raczej o treści niż formie:) Bo smakiem tu przekaz, który bije w czytelnika wprost niemalże z każdego rozdziału, a – warto podkreślić –  nie jest to podejście powszechne: Konrad i Marta zachęcają do dzielenia się przestrzenią i miejscem na rynku artystyczno-animacyjnym, nie roszczą sobie monopolu na bycie naj naj naj (ale do doskonalenia bardzo zachęcają). To wspaniała postawa dostrzec pozytywną wartość w konkurencji, zauważyć pluralizm zjawiska i nie rościć sobie prawa do piedestału (choć obydwoje zasługują na podium).

Nie jesteśmy sami w kosmosie. Dlatego dobrze jest uczyć się od lepszych, inspirować dobrymi praktykami, a także dawać miejsce innym, by cudownie rozkwitli na bardzo chłonnym rynku, który działa, jak natura chciała dzięki mnogości, a nie monopolizacji. Zawłaszczanie rynku przez jeden podmiot jest – mówiąc kolokwialnie – krótką piłką i działa na ten rynek także nieperspektywicznie. Konrad i Marta to wiedzą.

A Ty?

Polecam tę książkę wszystkim, którzy:

  • już występują, ale im nie idzie tak, jak by tego chcieli;
  • jeszcze nie występują, a chcieliby spróbować, bo wyćwiczyli w domu 100 sztuczek i szpagat;
  • śpiewają, grają, tańczą, żonglują i czarują i…trochę zagubili się w mnogości swoich talentów, a czują się mimo to gotowi, by zmontować jakieś show;
  • występują dla dzieci niechętnie, a woleliby chętnie;
  • myślą, że się nie da żyć ze swojej pasji (książka dobra na zmianę myślenia);
  • a także tym, którzy organizują eventy (zarówno te w skali makro jak i mikro). Książka stanowi cudowny ku temu instruktaż!
  • lubią nowomowę. Konrad i Marta dostają medal z kartofla za słowotwórstwo i za swój własny język, który także dobitnie przemawia za doskonałym podaniem tematu. Schabowy w buraczkach ostygłby czekając, aż doczytam do ostatniej strony:) Ogromne brawa!

Agnieszka „binia” Bińczyka

Zainteresowane osoby zakupem zapraszamy na stronę produktu – Kid Performer Czyli jak ze sztuczek wyczarować biznes