25 Paź, 2010 przez

Herkules Show Masters of Rhythm and Acrobatics


herkules, cyrkW piątkowy wieczór 22 października miałem okazję obejrzeć najnowszą produkcję wiedeńskiego Drumatical Theatre i polskiej grupy akrobatycznej Flycube pod tytułem „Herkules Show Masters of Rhythm and Acrobatics”
Przedstawienie jak głosi reklama jest pełne emocji, zaskakujących zwrotów akcji i niebywałych efektów specjalnych doprawionych pokazami kaskaderów.

Spektakl opowiada historię jednego z najbardziej znanych herosów antycznych, tytułowego Herkulesa. Kiedy go poznajemy, jest – można by powiedzieć dzisiejszymi słowami – „u szczytu kariery”. Wydaje się, że nikt i nic nie może tego zakłócić. Jednak los bywa okrutny, a fatum nieuniknione. Zła Hera rzuca klątwę na Herkulesa, który w szale zabija swoją żonę. Ochłonąwszy po chwili, pojmuje co się stało, ale jest już za późno. Całe jego dalsze życie naznaczone będzie zbrodnią. Klasyczny dramat w jego pierwotnym wydaniu. Miłość, nienawiść, walka dobra ze złem, odwaga i podstęp. Ale jak to w bajkach bywa, męstwo i dobroć popłacają i Herkules po zaliczeniu dwunastu prac odkupuje swoje winy.

Widowisko jest naprawdę duże. Akurat na Łódzką Atlas Arenę, czy na stadion. Na deskach teatru, czy domu kultury raczej nie ma szans by się zmieściło ze wszystkimi efektami. Podczas godzinnej prezentacji można zobaczyć pokazy akrobacji powietrznych na szarfach, kole, pionowej linie czy sztrabatach, układy taneczne, z kijami, dwa wyjścia z sześcianem oraz kilka pokazów z udziałem ognia. Wszystkie wyjścia spięte są bardzo rytmiczną i efektowną muzyką Drumatical Theatre i okraszone występami kaskaderskimi.
Jest dużo, bardzo głośno i ostro laserami po oczach. Dla mnie osobiście za dużo efektów a za mało pokazów umiejętności artystów. Oglądając tak duże widowisko spodziewałem się wielu momentów zachwytu dla ewolucji które będą prezentowane. Na tym polu zawiodła mnie grupa Flycube. Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie występ wiedeńskiego Drumatical Theatre. Członkowie tego zespołu w bardzo efektowny sposób grali na beczkach i nie tylko. Duże wrażenie zrobiły na mnie pokazy siłaczy, pary akrobatycznej na kole, równoczesnego pokazu na 5 chust oraz finał czyli ostatnie kilka minut przedstawienia. Wtedy naprawdę czułem jego wielkość. Były też momenty słabsze i naprawdę słabe ale o nich nie będę się rozpisywał.

Podsumowując przedstawienie warte jest obejrzenia. Zwłaszcza jak cena biletu nie przekracza 40zł a można było wejść już za 10zł mniej.
Zapraszając rodzinę możemy być pewni, że dobrze będą się bawić. Niedosyt poczują Ci kuglarze, którzy już trochę znają się na akrobacjach lub widzieli inne tego typu pokazy.
W każdym bądź razie bardzo dobrze, że pojawiają się takie produkcje. Mam nadzieję, zobaczyć w przyszłości więcej.

Więcej o Julian

Absolwent Szkoły Cyrkowej, oraz Kaskaderskiej. Od lat zaangażowany w rozwój portalu i sklepu. Aktualnie jego nowym projektem jest akrobatyka w kole.