15 Sie, 2013 przez

Fala jedno bitowa


Fala jedno bitowa/ One beat weave – To najprostszy trick, będący podstawą w nauce poi. 

Krok 1- Kręcimy do przodu

Zaczynamy od kręcenia poi jedną tylko ręką. Wystawiamy przed siebie pustą rękę. Wykonując obroty do przodu przenosimy rękę z poi na drugą stronę ciała, w momencie, gdy głowica minie nasze ramię. Po jednym obrocie powracamy do pozycji wyjściowej. Powtarzamy ćwiczenie starając się przenosić kręcącą rękę raz nad ręką pustą, raz pod. Ćwiczymy ten ruch aż stanie się płynny.

Krok 2- Kręcimy do Przodu

Kręcimy jednocześnie do przodu i w momencie gdy poi miną nasze ramiona krzyżujemy ręce przenosząc każdą z poi na przeciwną stronę ciała, po wykonaniu jednego obrotu powracamy do pozycji wyjściowej. Powtarzamy ćwiczenie starając się zamieniać ręce znajdujące się na górze po skrzyżowaniu. Czyli: raz prawa na górze, raz lewa na górze. Ćwiczymy tak długo aż będziemy w stanie wykonać po jednym obrocie poi z każdej strony ciała.

Krok 1- Kręcimy do Tyłu

Jak przy 8 do przodu zaczynamy od kręcenia tylko jedną poi. Tym co się różni są kierunek kręcenia oraz moment przeniesienia poi. Wystawiamy pustą rękę przed siebie. Kręcimy poi do tyłu przenosząc rękę na drugą stronę ciała gdy głowica minie nasze udo, wykonujemy jeden obrót i powracamy do pozycji wyjściowej. Powtarzamy ćwiczenie przenosząc rękę z poi na zmianę nad i pod ręką pustą.  Ćwiczymy do uzyskania płynności ruchu.

Krok 2- Kręcimy do Tyłu

Kręcimy jednocześnie do tyłu, w chwili kiedy poi mijają nasze uda krzyżujemy ręce, przenosząc poi na przeciwne strony ciała, wykonujemy jeden obrót i wracamy do pozycji wyjściowej. Powtarzamy to ćwiczenie zmieniając pozycje rąk podczas krzyżowania. Czyli: raz lewa na górze, raz prawa na górze. Ćwiczymy do osiągnięcia płynności i możliwości wykonania tylko jednego obrotu z każdej strony ciała.

Poziom 1/5

 

Mojżesz

Więcej o Mojżesz

Urodziłem się w roku 1996. Z kuglarstwem po raz pierwszy zetknąłem się będąc jeszcze w podstawówce, kiedy to mój starszy brat wrócił z festiwalu ognia w Ostródzie. Wtedy wszystko się zaczęło. Na początku poi, wiele godzin spędzonych na nauce nowych tricków i technik. Jestem samoukiem i nigdy nie potrzebowałem nikogo kto motywowałby mnie lub mną kierował w dążeniu do upragnionego celu. Poza czystym kuglarstwem lubuję się w kupowaniu najróżniejszego sprzętu i uczeniu się, co najmniej, podstaw jego użytkowania. Pewnego dnia zwykłe hobby przerodziło się w życiową pasję.