Ogólnopolski Dzień Pisania Piórem to święto elegancji, kaligrafii i skupienia. Przynajmniej w teorii.
W praktyce bowiem, gdy tylko kuglarz słyszy słowo pióro, jego mózg natychmiast wyłącza literki, a włącza tryb:
„Sprawdź, czy da się to utrzymać na nosie.”
Pióro? Świetnie. Ale czy da się nim rzucać?
Normalna osoba widzi pióro i myśli:
„Ach, atrament, listy, delikatny papier.”
Kuglarz widzi pióro i zastanawia się:
- gdzie jest środek ciężkości,
- czy lepiej balansuje się na palcu czy na brodzie,
- oraz dlaczego to cholerstwo reaguje na każdy oddech.
Pisanie? Owszem.
Ale najpierw test stabilności.
Balansowanie pióra – sport ekstremalny, o którym się nie mówi
Balansowanie piórka wygląda niewinnie. Dopóki ktoś nie spróbuje.
Bo oto stoimy, ramię wyciągnięte, pióro ustawione idealnie pionowo…
i nagle:
- ktoś kichnie,
- przeciąg zrobi swoje,
- albo kuglarz zacznie za bardzo chcieć, żeby się udało.
Wtedy pióro odlatuje z godnością liścia na wietrze, a kuglarz patrzy za nim z myślą:
„To było dobre podejście. Następne będzie lepsze.”
Dlaczego kuglarze tak kochają pióra?
Bo pióro jest jak mistrz zen.
Nie wybacza napięcia.
Nie toleruje pośpiechu.
Natychmiast zdradza każdy mikroruch.
Piłka? Wybaczy.
Maczuga? Czasem się zlituje.
Pióro? Nigdy.
I właśnie dlatego kuglarze je uwielbiają. Bo balansowanie pióra to:
- lekcja cierpliwości,
- trening oddechu,
- oraz brutalnie szczere lustro dla ego.
Pisanie piórem według kuglarza
Gdyby kuglarze mieli pisać piórem, wyglądałoby to mniej więcej tak:
- Pióro trafia na palec.
- Ktoś mówi: „Czekaj, patrz!”.
- Litery nigdy nie powstają, ale za to wszyscy widzieli najwolniejszy trick świata.
I wcale nie chodzi o brak szacunku dla pisma odręcznego.
Po prostu pióro ma potencjał sceniczny, a kuglarze nie potrafią tego ignorować.
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że to wciąż ma sens
Bo balansowanie pióra to czysta esencja kuglarstwa:
- skupienie,
- delikatność,
- obecność tu i teraz.
Bez efektów specjalnych, hałasu.
Bez popisywania się.
Tylko Ty, pióro i grawitacja, która tym razem postanowiła trochę poczekać.
Na koniec, zupełnie serio (ale tylko trochę)
Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Pisania Piórem życzymy Wam:
- żeby pióra balansowały dłużej niż myśli uciekają,
- żeby ręka była lekka, a głowa spokojna,
- i żeby czasem zamiast pisać kolejne rzeczy „do zrobienia”, po prostu… postawić pióro na palcu.
Bo czasem najlepsze, co można zrobić z piórem,
to nie pisać nim ani słowa.
Więcej o Sara Zalewska
Studentka dziennikarstwa, komunikacji społecznej i medioznawstwa, związana z kuglarstwem od prawie sześciu lat



