Słów wstępu kilka..

Pamiętam czasy czerwca 2011 roku, wtedy zaczynałam. Tradycyjnie, jak większość kijarzy, naukę rozpoczęłam na drewnianym kiju od miotły. Jakoś szło, od młynka, poprzez wyrzuty i tak dalej. Na 17 urodziny otrzymałam pierwszego kija(http://kuglarstwo.pl/sklep/p267,kij-ogniowy-1-5m-glowica-100mm.html), który był prezentem od przyjaciół. W przeciągu miesiąca przygarnięto mnie…