Dostosowywanie kija.
Moderatorzy: Mojżesz, #majster
Dostosowywanie kija.
Witam!
Już jakiś czas bawię się kijem (trenuje przeważnie ogniowym), przez co owijka się już dość mocno zniszczyła. Chciałbym założyć nową, ale zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby dołożyć powiedzmy 3 albo 4 owijki, żeby kij był lepszy do kontaktów? Ktoś próbował takich manewrów? Również, jakie owijki polecacie? Na moim kiju była firmy Guide i nawet przyzwoita.
Czekam na opinie, a jak już taki temat był, to proszę o link i zamknięcie tego.
Pozdrawiam!
Już jakiś czas bawię się kijem (trenuje przeważnie ogniowym), przez co owijka się już dość mocno zniszczyła. Chciałbym założyć nową, ale zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby dołożyć powiedzmy 3 albo 4 owijki, żeby kij był lepszy do kontaktów? Ktoś próbował takich manewrów? Również, jakie owijki polecacie? Na moim kiju była firmy Guide i nawet przyzwoita.
Czekam na opinie, a jak już taki temat był, to proszę o link i zamknięcie tego.
Pozdrawiam!
Myślę, że dętka do kontaktu na owijkę nie jest zbyt dobra. Już lepiej by było jej użyć do obciążenia końcówek.
Ja kupiłem raz dość drogie owijki, myśląc że będą służyć na dłużej, a tak w sumie to teraz nie widzę jakiejś większej różnicy w tych tańszych a droższych... odważyłbym się nawet twierdzić, że tańsze są lepsze. Tak więc mając te drogie i zużyte już na kiju postanowiłem (trochę z lenistwa) po prostu nawinąć na nie nowe tworząc 2 warstwę. Jak dla mnie jest to bardzo dobre rozwiązanie do kontaktu. Po prostu jest dzięki temu dość miękko.
A co do długości owijki na kiju to nie ma co przesadzać. Myślę, że po jednej, na jedną stronę od środka powinny spokojnie wystarczyć.
Ja kupiłem raz dość drogie owijki, myśląc że będą służyć na dłużej, a tak w sumie to teraz nie widzę jakiejś większej różnicy w tych tańszych a droższych... odważyłbym się nawet twierdzić, że tańsze są lepsze. Tak więc mając te drogie i zużyte już na kiju postanowiłem (trochę z lenistwa) po prostu nawinąć na nie nowe tworząc 2 warstwę. Jak dla mnie jest to bardzo dobre rozwiązanie do kontaktu. Po prostu jest dzięki temu dość miękko.
A co do długości owijki na kiju to nie ma co przesadzać. Myślę, że po jednej, na jedną stronę od środka powinny spokojnie wystarczyć.
Nie próbowałem nigdy używać jej jako owijki. Za to świetnie sprawdza się jako obciążenie. Po prostu od samego początku jak kręcę kijem, używam owijek i jest mi z tym naprawdę dobrze. Sa miękkie, ładniej wyglądają i można kombinować z kolorami. Fakt ze dętka to tańsze rozwiązanie... ale moja skromna osoba woli jednak owijkiVerserker pisze:Mikłosz a tak z ciekawości spytam próbowałeś kontaktować z dętką
opisze moje dwa , trzy kije
-kij z detką jako wersja ekonomiczna, naciagnieta detka na drewniany kij (dosc krotki bo 1,20m), z racji malej dlugosci kija, bardzo latwo i szybko się go rozkreca, przez co trudno go opanowac w kontakcie,
ktos tam napisal ze detka rwie szyje, ja mam przeciwne odczucie, nie wielka przyczepnosc zmusila mnie do wyciecia skalepelem ostrych wrębow do golego drewna, robiąc ze tak powiem bieżnik - wręby, mając te otwory na detce kij się swietnie trzyma ale nadal nie ma takiej przyczepnosci jak na owijce
-kij z owijka
a)tania owijka (9zł za 3 sztuki), nawinieta bez zakladu, na styk (na cała szerokość owijki warstwa przy warstwie), nawiniete sa dwie owijki zaczynajac od srodka w kierunkach zewnetrznych kija, przyczepnosc znakomita, teoretycznie bardzo przypomina zwykla gumę, kij się nie slizga, na poczatku rwalo troche szyje, ale juz po pierwszym zakurzeniu i drobnym zapoceniu przestalo rwac a przyczepnosc byla nadal bardzo dobra, jednak raz na jakis czas trzeba umyc najlepiej rozcienczonym plynem do naczyn na gabce (odrazu rozpuszcza tluszcz w przeciwienstwie do mydla ktore pozostawia osad) gdyz owijka jest juz tak zapocona i tlusta ze prawie się nie trzyma skóry.
Zmuszony bylem tania owijke nawinac bez zakladu na styk, gdyz owiniecie z zakladem powodowalo bolesne rwanie wlosow ze szyji, dosc szybko szyja byla czerwona, z racji ze to jest prawie ze zwykla guma nie ma się co dziwic ze z zakladem rwie, ale plusem jest ze na zaklad to nie trzeba myc kija
.
b)kij z droga owijka (22zł za 3 sztuki) nie pamietam nazwy, tutaj z zakladem nawiniecie, nie bylo rwania szyji swietnie cud miod i orzeszki. Ale trwalosc jest jej o wiele mniejsza niz tej zwyklej gumy za 3zł, dosc szybko się porwala (jest dwa razy ciensza niz ta tania) wystarczy ze raz kij spadnie uderzajac o kant betonu owijka, czy kant mebla w domu, dosc duzo się dziur mi porobilo w owijce, zkolei kolega mial droga owjke na zaklad, byla tak cienka ze po dluzszym kreceniu byla tak wyswiechtana ze wystarczylo ręka po niej przejechac ze tak powiem pod włos zakładu, i owijka (jak "wlosy pod wlos") przesuwala się brzuchem na wierzch,
Podsumowujac,
-detka dupa na maxa
-tania owijka, wytrzymala ale rwie szyje jak jest na zaklad
-droga owijka, malo wytrzymala, nie rwie szyji na zakladzie, jeszcze sa nawijki czyli "miękciejsza" wersja owijki (ponoc nawijke się nawija na owijke tak mi w sklepie powiedzieli)
Odnosnie porownania detki a owijki mam jedno ale
Duzo ciwcze kontaktu, wszelkie wariacje steevow, zwlaszcza krecenie horyzontalnej tarczy na jednej rece, potem na drugiej rece, przez to ze dziala duza sila tarcia pomiedzy owijka a palcem badz przed ramieniem krecac poziomą tarczę nad glowa. Powoduje to zsuwanie się owijki od srodka w kierunkach zewnetrznych, jako ze mam dwie owijki ktore zaczynaja się od srodka kija, nie sa one ze soba polaczone, rozsuwaja się. One sa bez zakladu, wiec rozswujac się robi się zaklad samowlnie az wreszcie warstwa kleju fabrycznego trzymajaca poczatek owijki pusci i wtedy juz wisi plat owijki i się rozwija sama z siebie.
Niestety na tym tricku takie rzeczy się dzieja i rozwiazaniem idealnym bylaby jednolita owijka na calej dlugosci kija, czyli detka, a detka niestety się slizga i odrazu z palca leci, na detce jeszcze się zrobi steve'a ale krecenie juz na jednej rece wymaga olbrzymiego skupienia i cierpliwosci,
Dodam ze probowalem podklejac owijke tasma klejaca, dwustronna, tasma tez się przesuwala razem z owijka w kierunkach zewnetrznych kija, kolega testowal owijke na super glue, nie polecam tego kleju bo to nie jest klej elastyczny i to jest kwestia czasu az się owijka porwie, jeszcze nie probowalem i czeka na mnie dobre przyklejenie na stałe owijki budaprenem na calej powierzchni. Jako ze kij z owijka mam aluminiowy rozwazam aby naciagnac na niego najpierw detke i dopeiro wtedu gume z guma polaczyc budaprenem
A odnosnie ilosci owijek na kiju, dwie w zupelnosci wystarczaja, raz mialem trzy i doszedlem do wniosku ze nie korzystam z krancow tej owijki. Nawet jak teraz cwicze majac dwie owijki prawie w ogóle nie dojezdzam na skraj owijek, na ogol korzystam z strefy do 10-15cm od srodka w obie strony (20-30cm razem), w zaleznosci od grubosci kija jedna owijka starcza na pokrycie 25-30 cm bierzących.
Najistotniejsza sprawa na jaka chce zwrocic uwage jest polaczenie owijek. Na poczatku uzywalem zwykles tasmy izolacyjnej ze sklepu elektrycznego, niestety jest to gumowy plastik, ktory jest owszem elastyczny ale krance sa sztywne i kłują w szyję, nawet jak się bardzo ladnie utnie ta tasme ostatnia warstwa, na ucieciu sa ostre krawedzie, ktore bardzo draznia, drapia w szyję, podobnie zwykla tasma przezroczysta, jakiekolwiek faldy z tasmy, uciecie tasmy z czasem się bedzie odklejalo idraznilo w szyje czy gdziekolwiek podczas contactu ze skora. Oznaczylem sobie srodke biala tasma izolacyjna, i od srodka nawinolem dwie owijki w kierunkach zewn, z malym odstepem, ze zpomiedzy owijek widac waski pasek (pierscien) podloza czyli moja biala tasme jako oznaczenie srodka. Tak samo się dzieje z zakonczeniem owijki na skrajnych krancach tasma izolacyjna, tamte zadziory tez chacza i sa bolesne, o nie się bardzo rzadko zachacza ale mimo wszystko.
Zmierzajac do 3 czy nawet 4 owijek, jest problem jak porobic polaczenia tych miejsc, czytajc moj wywod powyzej zgory uczulam ze tasma izolacyjna poddraznia zadziorami skore (jak widze w sklepach internetowych wlasnie tak zakanczane owijki i laczone to zamykam ta strone bo nie jest warta uwagi)
Jako ze oznaczam zobie srodek kija przerwa pomiedzy dwoma owijkami, nie uda się tego zrobic przy trzech owikach, bo srodkowa owijka jest idealnie na srodku, wiec oznaczenie srodka pozostaje poprzez naklejenie czegokolwiek na srodku jakas tamsa, i tutaj powraca problem haczenia i się odklajania tasmy, idac dalej to duzo się kreci w okolicach srodka jak i krancow srodkowej owijki i te miejsca czyli polaczenie pomiedzy owijkami bedzie narazone na duze mechaniczne zuzycie, i slabo polaczone miejsca doprowadzi do rozwiniecia się owijek, odklejenia, natomiast jak je polaczysz poprzez zaklad (pod konczaca się srodkowa owijke podlozysz nowa przyciskajac ja), powstanie duze zgrubienie w tym miejscu, druga sprawa ze wszystkie trzy owijki beda mialy zaklad w ta sama strone, a przydaloby się ze owijka na lewo od srodka bedzie miala zaklad w lewo, a owijka na prawo od srodka zaklad w prawo. W tą mysl nie jest możliwe środkowej owijki od polow kija w jedna strone robic zaklad w lewo, a w drugą w prawo, przy trzech owijkach zaklad się zrobi tylko w jedna strone, wiec z jednej strony bedzie poprawnie a zdurgiej strony bedzie owijka szla pod wlos.
Przy 4 owijkach juz jest symetrycznie 2 owijki w lewo zaklad, dwie owijki w prawo zaklad. Ale i tak się nie kozysta z strefy gdzie sa skrajne ostatnie, dwie owijki, co w wyniku wychodzi z ei tak się kreci na dwoch srodkowych, daja rezultat ze dwie ostatnie sa niepotrzbne, czyli w zupelnosci dwie wystarczaja.
I ostatnie slowo odnosnie samego zakladu owijki w lewo a moze w prawo?
Ja mam zaklad zrobiony w kierunku do srodka, tzn nawijam owijkę zaczynając od środka do konców kija, że strona "na sztorc" owijki jest skierowana do środka kija. Może dlatego jest takie duże rwanie szyji w przypadku taniej owijki, nie probowalem robienia zakladu na zewnątrz czyli sztorcowej strony w kierunku konców kija (nawijanie owijki od zewnątrz do środka kija), w teori wydaje się to rozsadniejsze rozwiazanie bo na pewno rwanie szyji bedzie mniejsze), zaś w praktyce bardzo trudne wykonalne, bo trzeba od dobrego miejsca zaczac nawijanie aby koniec owijki skonczyl się idealnei na srodku, no chyba ze się nadmiar utnie i podklei.
Podsumowujac
łaczenie tasma haczy i podraznia, łączenie owijek na zaklad daje duze zgrubienie na połączeniu, horyzontalne krecenie na jednym palcu rozsuwa (sila odsrodkowa) owijkę od środa i wymaga jej podklejenia.
Najfajniej by bylo znaleźć jednolitą dętke której nie trzeba nigdzie łączyć, podklejać o fakturze i miękkości firmowej nawijki ale to jak już to raczej na zamówienie w ilości 10 000 sztuk, bo w mniejszej żadna fabryka nie zrobi
.
Pozdrawiam
-kij z detką jako wersja ekonomiczna, naciagnieta detka na drewniany kij (dosc krotki bo 1,20m), z racji malej dlugosci kija, bardzo latwo i szybko się go rozkreca, przez co trudno go opanowac w kontakcie,
ktos tam napisal ze detka rwie szyje, ja mam przeciwne odczucie, nie wielka przyczepnosc zmusila mnie do wyciecia skalepelem ostrych wrębow do golego drewna, robiąc ze tak powiem bieżnik - wręby, mając te otwory na detce kij się swietnie trzyma ale nadal nie ma takiej przyczepnosci jak na owijce
-kij z owijka
a)tania owijka (9zł za 3 sztuki), nawinieta bez zakladu, na styk (na cała szerokość owijki warstwa przy warstwie), nawiniete sa dwie owijki zaczynajac od srodka w kierunkach zewnetrznych kija, przyczepnosc znakomita, teoretycznie bardzo przypomina zwykla gumę, kij się nie slizga, na poczatku rwalo troche szyje, ale juz po pierwszym zakurzeniu i drobnym zapoceniu przestalo rwac a przyczepnosc byla nadal bardzo dobra, jednak raz na jakis czas trzeba umyc najlepiej rozcienczonym plynem do naczyn na gabce (odrazu rozpuszcza tluszcz w przeciwienstwie do mydla ktore pozostawia osad) gdyz owijka jest juz tak zapocona i tlusta ze prawie się nie trzyma skóry.
Zmuszony bylem tania owijke nawinac bez zakladu na styk, gdyz owiniecie z zakladem powodowalo bolesne rwanie wlosow ze szyji, dosc szybko szyja byla czerwona, z racji ze to jest prawie ze zwykla guma nie ma się co dziwic ze z zakladem rwie, ale plusem jest ze na zaklad to nie trzeba myc kija
b)kij z droga owijka (22zł za 3 sztuki) nie pamietam nazwy, tutaj z zakladem nawiniecie, nie bylo rwania szyji swietnie cud miod i orzeszki. Ale trwalosc jest jej o wiele mniejsza niz tej zwyklej gumy za 3zł, dosc szybko się porwala (jest dwa razy ciensza niz ta tania) wystarczy ze raz kij spadnie uderzajac o kant betonu owijka, czy kant mebla w domu, dosc duzo się dziur mi porobilo w owijce, zkolei kolega mial droga owjke na zaklad, byla tak cienka ze po dluzszym kreceniu byla tak wyswiechtana ze wystarczylo ręka po niej przejechac ze tak powiem pod włos zakładu, i owijka (jak "wlosy pod wlos") przesuwala się brzuchem na wierzch,
Podsumowujac,
-detka dupa na maxa
-tania owijka, wytrzymala ale rwie szyje jak jest na zaklad
-droga owijka, malo wytrzymala, nie rwie szyji na zakladzie, jeszcze sa nawijki czyli "miękciejsza" wersja owijki (ponoc nawijke się nawija na owijke tak mi w sklepie powiedzieli)
Odnosnie porownania detki a owijki mam jedno ale
Duzo ciwcze kontaktu, wszelkie wariacje steevow, zwlaszcza krecenie horyzontalnej tarczy na jednej rece, potem na drugiej rece, przez to ze dziala duza sila tarcia pomiedzy owijka a palcem badz przed ramieniem krecac poziomą tarczę nad glowa. Powoduje to zsuwanie się owijki od srodka w kierunkach zewnetrznych, jako ze mam dwie owijki ktore zaczynaja się od srodka kija, nie sa one ze soba polaczone, rozsuwaja się. One sa bez zakladu, wiec rozswujac się robi się zaklad samowlnie az wreszcie warstwa kleju fabrycznego trzymajaca poczatek owijki pusci i wtedy juz wisi plat owijki i się rozwija sama z siebie.
Niestety na tym tricku takie rzeczy się dzieja i rozwiazaniem idealnym bylaby jednolita owijka na calej dlugosci kija, czyli detka, a detka niestety się slizga i odrazu z palca leci, na detce jeszcze się zrobi steve'a ale krecenie juz na jednej rece wymaga olbrzymiego skupienia i cierpliwosci,
Dodam ze probowalem podklejac owijke tasma klejaca, dwustronna, tasma tez się przesuwala razem z owijka w kierunkach zewnetrznych kija, kolega testowal owijke na super glue, nie polecam tego kleju bo to nie jest klej elastyczny i to jest kwestia czasu az się owijka porwie, jeszcze nie probowalem i czeka na mnie dobre przyklejenie na stałe owijki budaprenem na calej powierzchni. Jako ze kij z owijka mam aluminiowy rozwazam aby naciagnac na niego najpierw detke i dopeiro wtedu gume z guma polaczyc budaprenem
A odnosnie ilosci owijek na kiju, dwie w zupelnosci wystarczaja, raz mialem trzy i doszedlem do wniosku ze nie korzystam z krancow tej owijki. Nawet jak teraz cwicze majac dwie owijki prawie w ogóle nie dojezdzam na skraj owijek, na ogol korzystam z strefy do 10-15cm od srodka w obie strony (20-30cm razem), w zaleznosci od grubosci kija jedna owijka starcza na pokrycie 25-30 cm bierzących.
Najistotniejsza sprawa na jaka chce zwrocic uwage jest polaczenie owijek. Na poczatku uzywalem zwykles tasmy izolacyjnej ze sklepu elektrycznego, niestety jest to gumowy plastik, ktory jest owszem elastyczny ale krance sa sztywne i kłują w szyję, nawet jak się bardzo ladnie utnie ta tasme ostatnia warstwa, na ucieciu sa ostre krawedzie, ktore bardzo draznia, drapia w szyję, podobnie zwykla tasma przezroczysta, jakiekolwiek faldy z tasmy, uciecie tasmy z czasem się bedzie odklejalo idraznilo w szyje czy gdziekolwiek podczas contactu ze skora. Oznaczylem sobie srodke biala tasma izolacyjna, i od srodka nawinolem dwie owijki w kierunkach zewn, z malym odstepem, ze zpomiedzy owijek widac waski pasek (pierscien) podloza czyli moja biala tasme jako oznaczenie srodka. Tak samo się dzieje z zakonczeniem owijki na skrajnych krancach tasma izolacyjna, tamte zadziory tez chacza i sa bolesne, o nie się bardzo rzadko zachacza ale mimo wszystko.
Zmierzajac do 3 czy nawet 4 owijek, jest problem jak porobic polaczenia tych miejsc, czytajc moj wywod powyzej zgory uczulam ze tasma izolacyjna poddraznia zadziorami skore (jak widze w sklepach internetowych wlasnie tak zakanczane owijki i laczone to zamykam ta strone bo nie jest warta uwagi)
Jako ze oznaczam zobie srodek kija przerwa pomiedzy dwoma owijkami, nie uda się tego zrobic przy trzech owikach, bo srodkowa owijka jest idealnie na srodku, wiec oznaczenie srodka pozostaje poprzez naklejenie czegokolwiek na srodku jakas tamsa, i tutaj powraca problem haczenia i się odklajania tasmy, idac dalej to duzo się kreci w okolicach srodka jak i krancow srodkowej owijki i te miejsca czyli polaczenie pomiedzy owijkami bedzie narazone na duze mechaniczne zuzycie, i slabo polaczone miejsca doprowadzi do rozwiniecia się owijek, odklejenia, natomiast jak je polaczysz poprzez zaklad (pod konczaca się srodkowa owijke podlozysz nowa przyciskajac ja), powstanie duze zgrubienie w tym miejscu, druga sprawa ze wszystkie trzy owijki beda mialy zaklad w ta sama strone, a przydaloby się ze owijka na lewo od srodka bedzie miala zaklad w lewo, a owijka na prawo od srodka zaklad w prawo. W tą mysl nie jest możliwe środkowej owijki od polow kija w jedna strone robic zaklad w lewo, a w drugą w prawo, przy trzech owijkach zaklad się zrobi tylko w jedna strone, wiec z jednej strony bedzie poprawnie a zdurgiej strony bedzie owijka szla pod wlos.
Przy 4 owijkach juz jest symetrycznie 2 owijki w lewo zaklad, dwie owijki w prawo zaklad. Ale i tak się nie kozysta z strefy gdzie sa skrajne ostatnie, dwie owijki, co w wyniku wychodzi z ei tak się kreci na dwoch srodkowych, daja rezultat ze dwie ostatnie sa niepotrzbne, czyli w zupelnosci dwie wystarczaja.
I ostatnie slowo odnosnie samego zakladu owijki w lewo a moze w prawo?
Ja mam zaklad zrobiony w kierunku do srodka, tzn nawijam owijkę zaczynając od środka do konców kija, że strona "na sztorc" owijki jest skierowana do środka kija. Może dlatego jest takie duże rwanie szyji w przypadku taniej owijki, nie probowalem robienia zakladu na zewnątrz czyli sztorcowej strony w kierunku konców kija (nawijanie owijki od zewnątrz do środka kija), w teori wydaje się to rozsadniejsze rozwiazanie bo na pewno rwanie szyji bedzie mniejsze), zaś w praktyce bardzo trudne wykonalne, bo trzeba od dobrego miejsca zaczac nawijanie aby koniec owijki skonczyl się idealnei na srodku, no chyba ze się nadmiar utnie i podklei.
Podsumowujac
łaczenie tasma haczy i podraznia, łączenie owijek na zaklad daje duze zgrubienie na połączeniu, horyzontalne krecenie na jednym palcu rozsuwa (sila odsrodkowa) owijkę od środa i wymaga jej podklejenia.
Najfajniej by bylo znaleźć jednolitą dętke której nie trzeba nigdzie łączyć, podklejać o fakturze i miękkości firmowej nawijki ale to jak już to raczej na zamówienie w ilości 10 000 sztuk, bo w mniejszej żadna fabryka nie zrobi
Pozdrawiam
Hmmm... Może się nie znam i nie kręcę tylu kontaktów kijem, ale wszystkie zrobione przeze mnie kije (czy to sobie samemu czy znajomym) oraz kije moich znajomych (czy te robione samemu czy kupne) były nawijane z zakładką (czasem w 1 czasem w 2 strony), przeważnie tanią owijką (tu trzeba przyznać rację, ze z początku rwie włosy i lekko podrażnia) ale nikt na to nie narzekał. Nie mówiąc już o podrażnianiu przez taśmę izolacyjną. Na to przy kręceniu nie zwraca się uwagi. Jest to centymetrowej szerokości pasek, który w dodatku jest z tak cienkiej taśmy, że jest niemal niewyczuwalna. Nie mam zielonego pojęcia jak kręcisz, że przez cały czas Cię drażni taki drobiazg. Pewnie jesteś ode mnie 100 razy lepszy w te klocki (kontakt na kijach) ale i tak nasuwa mi się od razu na myśl "kiepskiej baletnicy to i rąbek u spódnicy". A jeśli sklepy z kijami z taśmą izolacyjną są nic nie warte to chyba w Polsce nie przeglądasz zupełnie żadnych sklepów (może poza kuglarstwem bo tam kiedyś były owijki piankowe - nie wiem jak teraz).
- Yameso
- ********
- Posty: 1009
- Rejestracja: pn lut 27, 2006 12:51 pm
- Lokalizacja: Kraków | AzisLight
- Kontakt:
no to teraz krótkie wyjasnienie sprawy:
Owijki do rakiet tenisowych sa dwie:
- podstawowe
- wierzchnie
ty miales i uzywales wierzchnich.
Na moim kontakcie mam jedna podstawowa i dwie wierzchnie na zakladce. Podstawowa jest z fabrycznym klejem i owijając ja robi się mała zakładke ale jest tak zrobiona, że nie ma żadnych pofałdowan. Jest najgrubsza ze wszystkich owijek. Kosztuje 20-30 zł. Wymieniam ją po roku. Tak wytrzymuje bez żadnych zabiegów pielęgnacyjnych.
Na dragon staffie mam dwie podstawowe owijki, spełniają swoje zadanie.
ADD - Dodałem zdjecie rekojesci. Łaczenia pomiedzy poszczegolnymi owijkami zrobione sa po prostu przez ich odpowiednie przeplecenie. Ułatwia to fabryczny klej na owijce podstawowej. Środek jest zaznaczony biala tasma, w ilosci dosc duzej, specjalnie po to żeby zgrubienie wyczuwac też palcami. Biała taśma izolacyjna jest bardzo cienka (w porownaniu do innych). Nie jest sztywna i nigdy mi jakos nie przeszkadzała. Końce rękojesci sa zabezpieczone czarnymi tasmami izolacyjnymi.
A. Wytrzymują temperature i nie niszcza się
B. W tym miejscu nie powinienes lapac kija ani go kontaktowac, wiec nie przeszkadzaja.
Z tego co pamietam, rekojesc u mnie ma dokładnie 83 cm, kij 150 cm.
PS. Temat powinien byc w dziale sprzęt
Owijki do rakiet tenisowych sa dwie:
- podstawowe
- wierzchnie
ty miales i uzywales wierzchnich.
Na moim kontakcie mam jedna podstawowa i dwie wierzchnie na zakladce. Podstawowa jest z fabrycznym klejem i owijając ja robi się mała zakładke ale jest tak zrobiona, że nie ma żadnych pofałdowan. Jest najgrubsza ze wszystkich owijek. Kosztuje 20-30 zł. Wymieniam ją po roku. Tak wytrzymuje bez żadnych zabiegów pielęgnacyjnych.
Na dragon staffie mam dwie podstawowe owijki, spełniają swoje zadanie.
ADD - Dodałem zdjecie rekojesci. Łaczenia pomiedzy poszczegolnymi owijkami zrobione sa po prostu przez ich odpowiednie przeplecenie. Ułatwia to fabryczny klej na owijce podstawowej. Środek jest zaznaczony biala tasma, w ilosci dosc duzej, specjalnie po to żeby zgrubienie wyczuwac też palcami. Biała taśma izolacyjna jest bardzo cienka (w porownaniu do innych). Nie jest sztywna i nigdy mi jakos nie przeszkadzała. Końce rękojesci sa zabezpieczone czarnymi tasmami izolacyjnymi.
A. Wytrzymują temperature i nie niszcza się
B. W tym miejscu nie powinienes lapac kija ani go kontaktowac, wiec nie przeszkadzaja.
Z tego co pamietam, rekojesc u mnie ma dokładnie 83 cm, kij 150 cm.
PS. Temat powinien byc w dziale sprzęt
W takim wypadku teraz mnie czeka wyeksperymentowanie tego co napisałeś powyżej (http://*.squashtime.pl/wymiana_owijki.php )Yameso pisze:no to teraz krótkie wyjasnienie sprawy:
Owijki do rakiet tenisowych sa dwie:
- podstawowe
- wierzchnie
ty miales i uzywales wierzchnich.
Skoro z dwóch owijek udało ci się osiągnać 83cm domniewam że masz małą średnicę kija.Yameso pisze:
Z tego co pamietam, rekojesc u mnie ma dokładnie 83 cm, kij 150 cm.
Mi się udalo na cienki kij aluminiowy o średnicy 1,5cm nawinąc łącznie 110cm korzystając z dwóch owijek. Osobiscie uważam że jest to kij za cienki do kontaktu dlatego odszedł na półkę. Na chwile obecną wróciłem do swojego drewnianego treningowego kija o średnicy 2,8cm co mi pozwala dwie owijki nawinąć na 50cm. Ogladajac swoje niektore filmiki zauważam że jak już sięgam na kraniec owijki np na steeve czyli te 25cm od środka, kij prawie ze już leci z rąk, a przy powolnej rotacji poziomej, na tak daleko podlożonej ręce od środka ciężkości, kij zaczyna się kręcić w pionie co rujnuje całego steeva, wspominam o tym gdyż piszesz że masz 83cm, czyli po 40cm w każdą stronę. Dla mnie ta "martwa strefa" zaczyna się już po 15-20cm od środka i dalsza część owijki jest zbędna. Nadmiar owszem nie zaszkodzi w sytuacjach jak kij się zsunie za daleko.
Mam przeciwne zdanie. Przy przypadkowym zadraśnięciu krawędzi taśmy, może dojść do odklejenia się jej samej końcówki, (wystarczy pół milimetra). Pod oderwany kawałeczek odrazu dostaje się pot, złuszczony naskórek, piach, kurz... Warstwa kleju już nie jest w stanie przywrzeć taśmy do podłoża. Robi się narastający zadzior, gdyż z dalszym kręceniem taśma sukcesywnie będzie odrywana. Taśma może się odkleić również w przypadku upadnięcia tym miejscem na kant. Powstanie mała deformacja (zwłaszcza jak jest duża warstwa gumy pod izolacją), taśma może ulec małemu przesunięciu i pod osłonięty klej dostaje się brud prowadząc do zadzioru.Yameso pisze: (...) Środek jest zaznaczony biala tasma, w ilosci dosc duzej, specjalnie po to żeby zgrubienie wyczuwac też palcami. Biała taśma izolacyjna jest bardzo cienka (w porownaniu do innych). Nie jest sztywna i nigdy mi jakos nie przeszkadzała. (...)
Skoro nie kręcisz kontaktów nie rozumiem czemu się wypowiedziałeś, atakując mnie "rąbkiem spódnicy" dodam że rozpisałem problem owijki, a nie oceny kto 100 razy lepiej potrafi jakąś sztuczkę zrobić (a skoro mi to w niegrzeczny sposób wygarnołeś to znaczy że ci to weszło na ambicje).Kotu pisze: Hmmm... Może się nie znam i nie kręcę tylu kontaktów kijem(...)
(...) Nie mówiąc już o podrażnianiu przez taśmę izolacyjną. Na to przy kręceniu nie zwraca się uwagi. Jest to centymetrowej szerokości pasek, który w dodatku jest z tak cienkiej taśmy, że jest niemal niewyczuwalna. Nie mam zielonego pojęcia jak kręcisz, że przez cały czas Cię drażni taki drobiazg
Problem taśmy izolacyjnej dla mnie nie istniał do momentu kręcenia steva. Podobnie, ale w mniejszym stopniu wygląda sprawa w fishtailu, mając zadzior z taśmy w środku kija, cały czas poddrażniasz sobie wieżchnią stronę nadgarstka.
Podczas kręcenia kijem steva na ogół trzeba dbać aby środek kija był (podparty) na środku ręki. Zaczynając od barku (koszulka), kij wędruje na ramię (koszulka), dalej podąża na przedramię (goła skóra), wierzchnia strona nadgarstka (goła skóra), znowu wierzchnia strona nadgarstka drugiej ręki (goła skóra), znowu przedramie (goła skóra), ramię i bark (koszulka), i kij się wtacza na szyję (goła skóra). Ostatni etap steva jest dość ważny bo kij się wspina po szyji prawie aż poe włosy po czym zjeżdża w kierunku drugiego barku zaczynając cykl na nowo. Zwróć uwagę na pierwszej lepszej bądz bardziej ci znanej stronie o kręceniu, jak ten kij wjeżdża na szyję (w zależności jak się pochyli głowę). Na nie wszystkich takich turtorialach nie jest nawet zwrócona uwaga na ten szczegół, a powinno. Najlepiej jak znajdziesz turtoriala w którym jest dokładny opis techniki z wyszczególnieniem co w której pozycji należy zrobić, jak się gdzie kij zachowuje, jakie problemy powstają przy danym tricku. Bo na ogół w większości portali widać umiejętności performera występującego, a nie ma szczegółów miejsc krytycznych, w wykonywaniu danej techniki.
Wyobraź sobie że masz zadzior z taśmy izolacyjnej na środku kija. Kij środkiem ciężkości cały czas wędruje po twoim ciele które jest w 1/3 osłoniętej przez odzież. Reszta stanowi goła skóra która w tych miejscach jest cienka. Ja nie posiadam odcisków na karku, więc taki zadzior który rysuje mi skórę po dwu godzinnym treningu daje siwe znaki i olbrzymi dyskomfort. Najdelikatniejsza jest właśnie szyja gdzie ten kij podjeżdża i po czym zjeżdża robiąc nowy cykl.
Z tego powodu wyrzuciłem ze środka kija taśme izolacyjną z zewnętnrzej warstwy owijki chowając ją pod owijkę, robiąc wąski prześwit.
Załączam zdjęcie jako uzupełnienie tego tekstu jak również mojego wcześniejszego postu w tym wątku

Spróbuj przejechać sobie takimi zadziorami po przedramieniu z 5 razy, a ja poruszam problem tylko jednego malego fałdu taśmy. Oczywiście zadziory uwidocznione na zdjęciu powyżej, są w martwej strefie kija, nie przyszkadzając mi w niczym po za pogorszeniem wyglądu w sensie estetycznym. Podobnie sprawa wygląda z taśmą izolacyjną kończącą zewnętrzną owijkę, tamto miejsce też jest w martwej strefie. Więc jeżeli ja widze na sklepie internetowym kij z 3-4 owijkami do kontaktu, których połączenia w strefie aktywnej (czyli rękojeści) są zamaskowane taśmą izolacyjną, odrazu przypominają mi się moje doświadczenia z drapiącym problemem, i nie zwracam uwagi na takiego kija. Na ogół popieram samoeksperymentowanie niż kupowanie. Aby każdy zrobił swój własny kij dopasowując sprzęt do siebie, niż zamawiać samoróbkę ze sklepu internetowego.
Taśma izolacyjna nie przeszkadza zbytnio w normalnym kręceniu "nie kontaktowym".
Nawet podglądając znaną Meghan Claire Pike (MCP) , zauważysz że ona sama schowała taśmę białą pod owijkę, a zewnętrzne mało istotne krańce owijki albo zakryła gumowym, dobrze przylegającym pierścieniem (prawdopodobnie ze względów estetycznych), albo jest to osmolona sadzą taśma (ale pomysł schowania łaczeń dla estetyki mi się podoba).
Miałem możliwość oglądania jej DVD turtoriali w którym kręci kijem z tego obrazka , gdzie poszła w przeciwny trend niż Yameso, zamiast pogrubionej części aktywnej styliska z pogrubionym oznaczeniem środka, ma pocieniony odcinek centralny kija. Środek wygląda na wstawioną krótką owijkę, coś niby jak dętka, na której krańcach, nie ma połączenia z pozostałymi owijkami. To srebrne światło pomiędzy owijkami to nie jest żadna taśma, lecz przerwa pomiędzy owijkami uwidaczniająca gołe aluminium.
Kończąc chciałem podkreślić że robię kij dla siebie, bo wiem czego od niego oczekuję. Stan obecny jest spowodowany eksperymentowaniem z różnym typem nawijek i ich owinięcia. Problem haczenia jest efektem zminimalizowania taśmy. Jak widać jest duża różnorodność nawijania, owijka ma spełniać wymagania użytkownika kija, przez co jego użytkownik sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie "który typ owijki i sposób nawinięcia będzie najlepszy?". Można się wzorować na innych. Dopiero pisząc tego posta zkojażyłem że MCP nie miała taśmy i zaczołem wertować jej zdjęcia jako materiał pomocniczy do tego tekstu i Moja wypowiedź na proponowanym przeze mnie usunięciu taśmy jest na podstawie własnych doświadczeń a nie na podstawie mody "bo Meg tak ma to i ja sobie tak zrobie".
Wracając do mojego wcześniejszego postu, owijka mi się rozjeżdża robiąc jakiekolwiek wariacje steva na jednej ręce, palcu, propellorem (film) .
Celowo w aktywnej strefie mam owijke na styk aby nie rwało skóry, włosów z szyji, zaś w nieaktywnej nawinołem na zakład, który daje większą przyczepność (pozwala mi utrzymać kija wykręcając 2gi a nawet 3eci propellor w steeve, ale ten ostatni to już jest tak na siłę i trzeba się bardzo skupić aby zrobić go na opuszkach palców aby jak najmniejszym obwodem kija obkręcać). Podobnie zakład w nieaktywnej strefie pozwala mi na zaczęcie obrotów na palcu w poziomie prawie że przy końcu owijki. Im dalej od środka kija się zacznie tym więcej obrotów można wykonać, ale również im dalej się złapie tym przyczepność spada i kij chce się krecić pionowo.
Ten clip zostal zuploadowany 3 miesiace temu, nie został stworzony na potrzeby tego artykułu (więc czystego steva na nim nie ma), lecz jako przestroga z przymróżeniem oka aby nie kręcić w domu. Film jest już nie aktualny gdyż po miesiącu żyrandol na suficie został przezmnie strącony.
Po pierwsze ja też pisałem na temat owijki a wtrącenie po pierwsze nie było wygarnięciem a po drugie nie było niegrzeczne tylko wypowiedziane tonem żartobliwym. Więc czytaj z rozwagą na przyszłość.ledo pisze:rozpisałem problem owijki, a nie oceny kto 100 razy lepiej potrafi jakąś sztuczkę zrobić (a skoro mi to w niegrzeczny sposób wygarnołeś to znaczy że ci to weszło na ambicje).
Po drugie być może nie "specjalizuję się" w kiju jak Ty co nie oznacza, ze kompletnie nie umiem zrobić byle steve'a więc skoro tak na prawdę mnie nie znasz to nie wypowiadaj się proszę o moich umiejętnościach. Powiedziałem, ze być może nie umiem tyle co Ty a nie że nie potrafię trzymać kija w rękach. Moje wypowiedzi piszę na podstawie własnych doświadczeń jako użytkownika kija (trochę) oraz konstruktora sprzętu dla już sporej ilości osób oraz na podstawie wypowiedzi, komentarzy i doświadczeń tychże osób. Wracając jednak do meritum sprawy...
"Zadziorem", poprzez który rozumiem zakończenie taśmy izolacyjnej jak do tej pory niczego nie udało mi się podrażnić, a przed chwilą przez jakiś czas specjalnie pocierałem środkiem kija od strony końca taśmy po delikatnych częściach ciała takich jak szyja, policzek, wierzch dłoni. Skórę przy kręceniu podrażniać może ciągnięcie włosków przez mocno lepiącą się owijkę lub wchodzenie włosków między warstwy owijki. Także sama skóra zostaje naciągnięta poprzez owijkę i przez to podrażniona i zarumieniona. Taśma izolacyjna nie ma tu wg mnie NIC do rzeczy. Jedynym mankamentem taśmy na środku kija może być jej mniejsza przyczepność w porównaniu do owijki, która utrudnia wykonywanie kontaktów opierających się dokładnie na środkowej części staff'a.
Co do ewidentnych zadziorów z taśmy, które pokazałeś na zdjęciu - masz rację. Te zadziory jak najbardziej mogą podrażniać skórę i prowadzić do niemałych zadrapań Nie rozumiem jednak, czemu przedstawiasz tak ekstremalnie zużytą taśmę jako dowód na możliwość powstania podrażnień. Taśma na prawdę nie jest droga, wystarcza na jakiś czas a jej wymiana to najwyżej kilka minut i nie przysparza żadnych trudności. Odkładając nawet kwestię estetyki na dalszy plan można taką taśmę wymienić własnie po to, żeby nie podrażniała. Jeśli w takim stanie jak na zdjęciu miałeś także taśmę na środkowej części kija to nic dziwnego, że przez cały czas czułeś podrażnienia na skórze. Wtedy wystarczy ją zdjąć, wymienić na świeżą i wszystko jest w porządku. eśli upierasz się dalej przy podrażnieniach można użyć rurki termokurczliwej, którą nakładamy przy zdjętym kevlarze i ogrzewamy zapalniczką a ta zaciska się na środku jako idealnie gładka i przylegająca do owijki tasiemka bez żadnych zadziorów i krawędzi.
Co do zakładów bądź owijki "na styk" wypowiadał się nie będę bo to kwestia indywidualna i jak komu wygodniej. Tak samo z resztą jak z tą taśmą ale w dalszym ciągu uważam, ze dramatyzujesz z tymi zadziorami przy banalnym wręcz sposobie na wyeliminowanie problemu jakim jest wymiana taśmy na nową.
GRZECZNIE i kulturalnie oraz bez żadnych personalnych ataków pozdrawiam, Kotu.
PS. Dodam jeszcze tylko, ze ja używam dobrych taśm izolacyjnych ale faktycznie miałem tez styczność z taśmą za 1,50zł i nie była dobrej jakości i faktycznie odklejała się w miejscu zakończenia. Wymiana taśmy na dobrą jakościowo taśmę PVC może rozwiązać problem "zadziorów".
Dobra, to ja się wypowiem i zakończę ten temat bo widzę że Kotu się psychicznie tutaj morduje z kolegą xD.
Zacznę od dupy strony, od Meg. Meg ma różne kije, z różnymi owijkami, różnymi sposobami zaznaczania pewnych miejsc itp.
Zaczynając od części tej z pierwszego zdjęcia, ona nie ma tam żadnych plastikowych kółek, obręczy założonych na kija ale wiele razy nakręconą owijkę. Trzeba jeszcze dodać że meg często ma cieniutkie pręciki a nie rurki, otoczone pierw grubą, usztywniającą taśmo-gąbką, na to dopiero owijkę do rakiet sportowych, czasami przeplataną z inną.
Co do zaznaczeń, meg lubi zaznaczać tą cześć kija która styka się z ciałem w czasie steva, head wrapa i angela bo ułatwia jej to zabawy i wymyślanie trików (z tego wynika środek szary, po bokach brak taśmy jako krawędzie). Niektórzy jak ja, też używają aluminium zamiast taśmy, zostawiając kawałek pusty, lub tak jak manai naklejają taśmę holograficzną która odbija świetnie światło.
Kwestia podejścia i wygody. Do kontaktów wolę światło do żonglowania aluminium
.
Meg także używa samego środka kija bez żadnych zaznaczeń, np Dotyk używa kija bez zaznaczeń czego kolwiek i też żyje
. Robi piękne steve i angele.
Co do taśm izolacyjnych, owijek. Są różne owijki, różne podejścia. Możesz kupić sobie owijki z fire factory, są dobre. Testowałem, używam, polecam. Możesz kupić naprawdę dobre owijki do rollowanych trików Hyper Cushion Grip jeśli dobrze pamiętam nazwę. Ale matrixa tym nie zrobisz bo się za bardzo lepi ciała.
Taśmę izolacyjną używa się do wykończeń + do ładnego wyglądu kija. I jak się o nią dba, wymienia, podkleja i używa trochę droższej. Zadziorów nie ma a jak są to ich nie czujesz.
Co do steva to trik ma 3 etapy. Zejście z dłoni, przejście przez szyje, wejście na dłoń. Jeśli masz płytę od mcp to o tym wiesz. I w żadnym tak naprawdę nie trzeba sobie robić krzywdy. Ale dodam Ci że kij do kontaktu wcale nie musi mieć owijek, wcale nie musi być kijem. Ja robiłem kontakty na zwykłej rurce bez niczego, yameso na miotle itp. Da się też robić na zwykłym drewnie, fajna sprawa
.
Co do propellera, da się zrobić go 5 razy na samym środku kija bez problemowo. W pionie, poziomie. Nie ma znaczenia, tylko że w poziomie kij przyśpiesza i trzeba umieć kontrować tą siłę. Wcale nie trzeba przesuwać się dalej na kiju, wystarczy w odpowiednim momęcie ruchu, przesunąć rękę znów na okolice środka. Meg na jednym z filmików na stronie to tłumaczy i pokazuje.
Co do obrzucania filmików performerów. Mylisz się, często pokazują rozwinięcia jednego triku lub paru a nie popisują się trikami. Czasami nawet nie zdajesz sobie sprawy że takie coś jest możliwe. I oni Ci to pokazują. Zapraszam na dział wiedza fire factory gdzie staram się opisywać triki, krok po kroku.
Jak skończą się poprawki będę nagrywał tutki, może Ci pomogą
.
Co do kija, dużo i o owijkach i o wyważeniu jest już na forum. O owijkach polecam artykuł http://mcp.tepookatoys.com/index.php?op ... &Itemid=11
. Myślę że nic dodać więcej tu się nie da.
Zacznę od dupy strony, od Meg. Meg ma różne kije, z różnymi owijkami, różnymi sposobami zaznaczania pewnych miejsc itp.
Zaczynając od części tej z pierwszego zdjęcia, ona nie ma tam żadnych plastikowych kółek, obręczy założonych na kija ale wiele razy nakręconą owijkę. Trzeba jeszcze dodać że meg często ma cieniutkie pręciki a nie rurki, otoczone pierw grubą, usztywniającą taśmo-gąbką, na to dopiero owijkę do rakiet sportowych, czasami przeplataną z inną.
Co do zaznaczeń, meg lubi zaznaczać tą cześć kija która styka się z ciałem w czasie steva, head wrapa i angela bo ułatwia jej to zabawy i wymyślanie trików (z tego wynika środek szary, po bokach brak taśmy jako krawędzie). Niektórzy jak ja, też używają aluminium zamiast taśmy, zostawiając kawałek pusty, lub tak jak manai naklejają taśmę holograficzną która odbija świetnie światło.
Kwestia podejścia i wygody. Do kontaktów wolę światło do żonglowania aluminium
Meg także używa samego środka kija bez żadnych zaznaczeń, np Dotyk używa kija bez zaznaczeń czego kolwiek i też żyje
Co do taśm izolacyjnych, owijek. Są różne owijki, różne podejścia. Możesz kupić sobie owijki z fire factory, są dobre. Testowałem, używam, polecam. Możesz kupić naprawdę dobre owijki do rollowanych trików Hyper Cushion Grip jeśli dobrze pamiętam nazwę. Ale matrixa tym nie zrobisz bo się za bardzo lepi ciała.
Taśmę izolacyjną używa się do wykończeń + do ładnego wyglądu kija. I jak się o nią dba, wymienia, podkleja i używa trochę droższej. Zadziorów nie ma a jak są to ich nie czujesz.
Co do steva to trik ma 3 etapy. Zejście z dłoni, przejście przez szyje, wejście na dłoń. Jeśli masz płytę od mcp to o tym wiesz. I w żadnym tak naprawdę nie trzeba sobie robić krzywdy. Ale dodam Ci że kij do kontaktu wcale nie musi mieć owijek, wcale nie musi być kijem. Ja robiłem kontakty na zwykłej rurce bez niczego, yameso na miotle itp. Da się też robić na zwykłym drewnie, fajna sprawa
Co do propellera, da się zrobić go 5 razy na samym środku kija bez problemowo. W pionie, poziomie. Nie ma znaczenia, tylko że w poziomie kij przyśpiesza i trzeba umieć kontrować tą siłę. Wcale nie trzeba przesuwać się dalej na kiju, wystarczy w odpowiednim momęcie ruchu, przesunąć rękę znów na okolice środka. Meg na jednym z filmików na stronie to tłumaczy i pokazuje.
Co do obrzucania filmików performerów. Mylisz się, często pokazują rozwinięcia jednego triku lub paru a nie popisują się trikami. Czasami nawet nie zdajesz sobie sprawy że takie coś jest możliwe. I oni Ci to pokazują. Zapraszam na dział wiedza fire factory gdzie staram się opisywać triki, krok po kroku.
Jak skończą się poprawki będę nagrywał tutki, może Ci pomogą
Co do kija, dużo i o owijkach i o wyważeniu jest już na forum. O owijkach polecam artykuł http://mcp.tepookatoys.com/index.php?op ... &Itemid=11
- Yameso
- ********
- Posty: 1009
- Rejestracja: pn lut 27, 2006 12:51 pm
- Lokalizacja: Kraków | AzisLight
- Kontakt:
O dwóch owijkach pisałem przy dragon staff. Nie pamiętam ile tam jest w tej chwili cm rękojeści... A średnicę kija mam całkiem dużą, wystarczającą wręcz powiem :>ledo pisze:Skoro z dwóch owijek udało ci się osiągnać 83cm domniewam że masz małą średnicę kija.
Jeśli zatrzymasz się na steve'ie, to ok. Może byc dla ciebie martwa. Ale jeśli będziesz robic już matrixy to nagle odkryjesz, że potrzebujesz więcej niż 15 cm od środka.ledo pisze:Dla mnie ta "martwa strefa" zaczyna się już po 15-20cm od środka i dalsza część owijki jest zbędna. Nadmiar owszem nie zaszkodzi w sytuacjach jak kij się zsunie za daleko.
ledo pisze:Mam przeciwne zdanie. Przy przypadkowym zadraśnięciu krawędzi taśmy, może dojść do odklejenia się jej samej końcówki, (wystarczy pół milimetra). Pod oderwany kawałeczek odrazu dostaje się pot, złuszczony naskórek, piach, kurz... Warstwa kleju już nie jest w stanie przywrzeć taśmy do podłoża.
Dlatego końcówki okleja się kilkoma warstwami izolki. Jak końcówka jest niedoklejona to odcinam, albo owijam kolejna warstwę. TADAM!
Tak samo ze środkiem. Potwierdzam też to, co kotu napisał. Po kilku godzinach już sama owijka może podrażniac skórę, i chodzi tu po prostu o wielokrotne tarcie.
Co do łączen owijek na kiju za pomocą izolki - też nie lubię tego, ale z powodu faktu, że izolka nie ma przyczepności. Sam (jak napisałem) używam jej tylko do końców (gdzie nie działają na nie takie siły żeby miała się niszczyc i odklejac) i do środka - którą co jakiś czas trzeba wymienic (2-3 min roboty).
Tak się składa, że widziałem się dwa razy z MCP i miałem możliwość korzystania z jej sprzętu w Ostródzie i na FROGu (linków podawac nie będę). Tak, u niej owijka składa się z trzech części. Ma dwie przerwy przy środku. W odległości ok 10 cm od siebie. A teraz zgadnij jak ma zabezpieczone końce owijek...ledo pisze:Nawet podglądając znaną Meghan Claire Pike (MCP) , zauważysz że ona sama schowała taśmę białą pod owijkę, a zewnętrzne mało istotne krańce owijki albo zakryła gumowym, dobrze przylegającym pierścieniem (prawdopodobnie ze względów estetycznych), albo jest to osmolona sadzą taśma (ale pomysł schowania łaczeń dla estetyki mi się podoba).
Miałem możliwość oglądania jej DVD turtoriali w którym kręci kijem z tego obrazka , gdzie poszła w przeciwny trend niż Yameso
Żebyś nie musiał zgadywac daje ci zdjęcie.
Na kijowej też znajdziesz tutorial do Steve'a gdzie całkiem dobrze widac jak wygląda ten ruch, oraz zostało opisane jak go wykonac.
Na koniec tylko dodam że złej baletnicy...