�
��� Prehistoria
� Sztuka cyrkowa zaczyna si� tam, gdzie zaczyna si� sztuka r�k ludzkich. Archeolog Arthur Evans, badacz Knossos na Krecie, zauwa�y�, �e je�li przyj�� za cyrk zamkni�t� przestrze�, w kt�rej manifestuje si� zr�czno�� i �mia�o��, to w�wczas stanie si� oczywiste, �e jest on tak stary jak sama ludzko��. Evans wykaza�, �e przedstawienia o charakterze cyrkowym by�y prezentowane publicznie ju� oko�o 2400 r p.n.e, o czym �wiadcz� malowid�a znalezione w Knossos przedstawiaj�ce rytualne skoki przez byka, wykonywane podczas ceremonii religijnych. Skok przez byka wymaga� niezwyk�ej odwagi i sprawno�ci akrobatycznych. Jak pisz� John i Alice Durantowie w ksi��ce ,,Pictorial History of the American Circus'' , mimo i� od czasu tych wyczyn�w up�yn�o ju� przesz�o 4 tys, ma�o jest na �wiecie cyrk�w, kt�re pokazywa�by co� na miar� owych skok�w.
W tym samym mniej wi�cej okresie sztuka cyrkowa pojawi�a si� w Chinach, Egipcie czy w Grecji. Unaoczniaj� nam to zachowane freski z G�rnego Egiptu oraz stare medale greckie, na kt�rych znalaz�y si� pierwotne formu�y sztuki cyrkowej, takie jak akrobatyka, �onglerka, klownada. W staro�ytnym Egipcie ju� oko�o 4600 p.n.e nad Nilem prezentowali swoje umiej�tno�ci kuglarze. W grobowcu z Memfis ogl�da� mo�na malowid�a �cienne ukazuj�ce umiej�tno�ci akrobatyczne, ekwilibrystyczne, atletyczne. W Tebach mo�na zobaczy� na murze filaru je�d�ca uprawiaj�cego wolty�erk�. Domen� kobiet ze staro�ytnego Egiptu by�o �onglowanie pi�kami.
���� Cyrki w Rzymie
�����Zdaniem Bogdana Danowicza wielkie widowiska cyrkowe na du�� skal� w spos�b zorganizowany wprowadzili staro�ytni Rzymianie. To w�a�nie z j�zyka �aci�skiego pochodzi nazwa ,,circus" oznaczaj�ca obw�d lub okr�g, wzd�u� kt�rego rozgrywane by�y wy�cigi rydwan�w, a potem walki gladiator�w i inne pokazy zr�czno�ciowe.
Najs�ynniejszym cyrkiem rzymskim by�o Koloseum, nazwane te� Amfiteatrem Flawiusz�w. Ukszta�towane w formie misy opiera�o si� na 80 �ukach. Koloseum mog�o pomie�ci� 85 tys. widz�w.
Najwi�kszym by� Circus Maximus, kt�rego budow� rozpocz�� w 328 r. p.n.e. Tarkwiniusz. Cyrk ten, kt�ry m�g� pomie�ci� 150 tys ludzi zbudowany by� w kszta�cie elipsy i po�o�ony by� pomi�dzy wzg�rzami Awenty�skim i Palaty�skim. Pocz�tkowo program Circus Maximus obejmowa� przede wszystkim wy�cigi rydwan�w zaprz�onych w konie, a nast�pnie w s�onie, lwy, tygrysy, jelenie. Sadzano tak�e na koniach nagie kobiety, co szczeg�lnie podoba�o si� Heliogabalowi. Wo�nica kwadrygi rzymskiej cieszy� si� wielkim uznaniem. Jego zarobki wielokrotnie przekracza�y dochody nawet najlepszych adwokat�w.
W miejscu jednego ze staro�ytnych cyrk�w zosta�a zbudowana Bazylika �w. Piotra w Watykanie. ,,Bazylika �w . Piotra w Rzymie wznosi si� nad miejscem, w kt�rym pochowano pierwszego aposto�a; zmar� on m�cze�sk� �mierci� na arenie cyrku, prawdopodobnie w 64 r. za panowania Nerona. Tereny te po�o�one na prawym brzegu Tybru, w staro�ytno�ci nosi�y nazw� Vaticanus Ager ( Wzg�rze Watyka�skie). Znajdowa� si� tam poga�ski cmentarz, opodal w I wieku n.e prowadzono wielki prace: ogrody zak�adali Domicjan i Agrypina, August budowa� naumachin�, czyli miejsce do inscenizowania bitew morskich, a Kaligula rozkaza� wznie�c cyrk. W�a�nie w tym cyrku m�czono chrze�cijan, tam te� zgin�� aposto� Piotr. I tam te� odnaleziono jego szcz�tki."
Igrzyska cyrkowe poprzedza�a zazwyczaj parada ludzi i zwierz�t tzw. pompa circensis. Z Kapitolu wyrusza� przez miasto poch�d, kt�ry otwiera�y obrazy bog�w wiezione na ozdobionych wozach. Za nim porusza�y si� kwadrygi z wo�nicami, nast�pnie osobisto�ci i wreszcie zwierz�ta przeznaczone na ofiar�.
Na wspania�e widowiska cyrkowe sk�ada�y si� popisy setki tancerzy, linoskoczk�w, po�ykaczy mieczy, pokazy akrobatyczne, biegi, walki na pi�ci, popisy zawieraj�ce elementy ewolucji konnych i walk gladiatorskich. Stare obrazy ukazuj� te� gry je�dzieckie i tresur� koni, jazd� przez przeszkody oraz popisy je�d�ca stoj�cego na nieosiod�anym koniu, kt�re do dzi� nazywane s� ,,grami rzymskimi". Widowiska uzupe�nia�y pantomimy z �ycia bog�w, taniec syryjskich dziewcz�t pomi�dzy mieczami, wyst�py tzw. ventilatores, czyli akrobat�w podrzucaj�cych no�e.
Cyrk w okresie republiki poza znaczeniem rozrywkowym stanowi� tak�e element propagandy politycznej. Pompejusz i Juliusz Cezar to dwie postacie historyczne, kt�re s� najlepszym przyk�adem kategorii ludzi wykorzystuj�cych rozrywk� w cyrku dla swoich w�asnych cel�w politycznych. By poprawi� swoj� reputacj�, umocni� popularno��, zdoby� wi�ksze uznanie przyw�dcy ci organizowali na masow� skal� rozrywk� dla rzymskiego ludu. Sukces polityczny by� mo�liwy dzi�ki poparciu mas. Mo�na go by�o uzyska� m.in poprzez widowiskow� rozrywk� lub dostarczenie zbo�a dla g�odnej ludno�ci, dlatego przepisem na popularno�� sta�a si� maksyma �Panem et circenses - chleba i igrzysk.
Niestety wyst�py na arenach rzymskich przerodzi�y si� najkrwawsze przedstawienia, jakie kiedykolwiek mia�y miejsce w historii cyrku. Rzymskie spektakle sta�y si� okrutne by� mo�e dlatego, �e Rzymianie byli �wiadomi przydanej im opinii ludzi wojny. Wyst�py te by�y akceptowane przez publiczno�� i pos�ugiwano si� nimi tak�e jako �rodkiem odwr�cenia gro�by ludowego buntu poprzez wystawianie do walk na arenie zdrajc�w i dezerter�w.
Na pocz�tku pojawi�y si� dzikie zwierz�ta, nad kt�rymi opiek� sprawowa� b�g Consus, jedno z najstarszych i najbardziej tajemniczych b�stw. Po�wi�cany mu o�tarz zakopany by� tu� przy arenie i raz do roku okopywano go by z�o�y� na nim ofiary. Wkr�tce tendencja do brutalno�ci i rozlewu krwi zacz�a dominowa� w cyrku rzymskim, zw�aszcza w Koloseum. Masowo zacz�y si� odbywa� walki gladiator�w, walki dezerter�w i niewolnik�w z dzikimi zwierz�tami oraz skazanych na �mier� chrze�cijan. Cho� arena Koloseum sta�a si� miejscem krwawej rzezi, nadal spe�nia�a funkcje rozrywkowe i widowiskowe do tego stopnia, �e skazani musieli uprzednio �wiczy�, by umiera� naprawd� teatralnie. Widowiska w Koloseum by�y bardzo cz�ste i ogl�dano walki r�nych zwierz�t walcz�cych ze sob� oraz z lud�mi.
Ten krwawy i tragiczny okres w dziejach cyrku zbieg� si� z pocz�tkiem rozk�adu staro�ytnego Rzymu. Wraz z jego upadkiem na ponad tysi�c lat znikn�� te� cyrk jako instytucja rozrywkowa. Kiedy Rzym opanowali barbarzy�cy, pewne formy cyrkowe przesz�y do Bizancjum, gdzie przetrwa�y do upadku Wschodniego Cesarstwa. Turcy zachowali w Bizancjum wy�cigi rydwan�w. Michael de Montaigne wspomina, �e za jego czas�w w Konstantynopolu je�d�cy stawali na g�owie na koniu, a wi�c ju� w drugiej po�owie XVI w uprawiano wolty�erk� i d�ygit�wk�.
Kuglarze, grupy w�drowne
Jak podaje Marian Murray w ksi��ce ,, Circus from Rome to Ringling" po rozpadzie Imperium Rzymskiego rozbite grupy gladiator�w i kuglarzy przedostawa�y si� do po�udniowej Francji lub jeszcze dalej na p�noc b�d� na wsch�d, gdzie do��cza�y do w�druj�cych szczep�w germa�skich.
Za czas�w Karola Wielkiego pe�no by�o w�druj�cych atlet�w, mimik�w, zapa�nik�w, klown�w, linoskoczk�w, wr�bit�w i szarlatan�w oraz poskramiaczy nied�wiedzi, w��w jak i treser�w ma�p czy ps�w. Przestrzeni� ich wyst�p�w by�a ulica, gdzie wyst�powali g��wnie podczas dworskich i ko�cielnych �wi�t, na odpustach, targach, zabawach cechowych.
Barwne, niespokojne �ycie w�drowc�w stanowi�o du�y kontrast dla moralno�ci �redniowiecza, dlatego cyrkowc�w nazywano pogardliwie kuglarzami, albo ,,ludkiem w�drownym" (niem. fahrend Volk) lub ,,dzie�mi drogi"( franc. enfans de la router). Wed�ug praw miejskich (np. Brunner Stadtrecht) byli oni wyj�ci spod praw tak jak �ebracy, w��cz�dzy, prostytutki, kaci. �redniowieczne instytucje ko�cielne r�wnie� nie tolerowa�y grup cyrkowych nazywaj�c ich ,,zakrystianami diab�a".
Ka�da w�druj�ca grupa mia�a swojego sprzedawc� cudownych eliksir�w, kt�ry rozpoczyna� wyst�py, reklamuj�c sw�j produkt. Nast�pnie rozpoczyna�y si� popisy akrobat�w, �ongler�w, ludzi gum, magik�w, kt�rych scen� by� otwarty ty� jarmarcznego wozu. W XIV w pojawili si� w Europie Cyganie z ta�cz�cymi nied�wiedziami, zajmuj�cymi si� tak�e kotlarstwem b�d� pleceniem wiklinowych koszy. Lud ten, jak dowodz� tego elementy ich j�zyka, przyby� z Indii. Tak�e ich sztuka ma charakter orientalny a jej g��wne dyscypliny to metaloplastyka, wr�biarstwo, gra na instrumentach i taniec. Ze wzgl�du na w�drowny tryb �ycia, ci�g�e przenoszenie si� z miejsca na miejsce i transportu ca�ego dobytku,� Cyganie bardzo cenili� konie. Wielu z nich posiada�o nieprzeci�tne umiej�tno�ci szkolenia i uje�d�ania� koni, dlatego w XIX wieku cz�sto anga�owano cygan�w do cyrk�w jako wo�nic�w i tragarzy, a niekt�rzy z nich zostawali artystami areny.
Cyrkowcy nie cieszyli si� w tym czasie dobr� opini�. Popularny by� okrzyk:� ,,Bielizn� zdj�� ze sznura, bo id� komedianci". Uwa�ano ich za z�odziei, podrywaczy i w��cz�g�w. Gardzono nimi jednak nie tylko z tego powodu, ale r�wnie� dlatego, �e ich� profesja i spos�b zarobkowania k��ci�y si� powszechnie przyj�tymi zasadami i� pozostawa�y w ra��cej sprzeczno�ci np. ze �redniowiecznym poczuciem honoru nie akceptuj�cym ludzi nie obci��onych nigdy obowi�zkiem walki zbrojnej. Dlatego zgodnie z prawem mo�na by�o bezkarnie zabi� w�drownego cyrkowca. Wed�ug opinii Ko�cio�a, uprawianie kuglarstwa by�o r�wnoznaczne z rozwi�z�o�ci�, a wi�c uznane za grzech �miertelny, tote� waganci byli grzebani w nie po�wi�conej ziemi. Fanatyzm religijny �redniowiecza dosi�gn�� r�wnie� cyrkowc�w, dlatego wielu z nich sp�on�o na stosie. Szczeg�lnie dotyczy�o to kuglarzy pokazuj�cych marionetki, (zw�aszcza od XIV do XVII wieku). Pokazy ich by�y konspiracyjne, a kuglarze nosili swe marionetki ukryte pod p�aszczem. Oskar�ani byli o kontakty z diab�em i uprawianie czarnej magii.
Kuglarze wyst�powali te� na dworach. Ich wyst�py sta�y si� elementem uroczysto�ci rycerskich, bywa�o r�wnie�, �e pokazy cyrkowc�w prezentowane by�y jako jeden ze sposob�w uprzyjemnienia czasu w�adcy i jego dworzanom.
�redniowieczni waganci przekazywali swoje umiej�tno�ci z pokolenia na pokolenie, zw�aszcza sztuk� marionetek i prestidigatorstwa. Pod koniec �redniowiecza wykszta�ci�a si� akrobatyka parterowa, a niekt�re jej elementy jak np. arabeska wesz�y do baletu renesansowego i o�wieceniowego.
�redniowieczne jarmarki i karnawa�y
Miejscem i odpowiednim czasem dla wyst�p�w cyrkowych w okresie �redniowiecza by�y odpusty i jarmarki, kt�re ��czy�y w sobie aspekty religijne, handel oraz rozrywk�.
W Niemczech pierwsze jarmarki odby�y si� w 1031 roku w Wurzburgu. Do� Monachium, kt�re liczy�o 12 tys. mieszka�c�w, na czas jarmarku przybywa�o 60 ty� go�ci. W roku 1443 po raz pierwszy publicznie pokazano s�onia na targach we Frankfurcie nad Menem. W kronikach zapisana zosta�a informacja, �e w Norymberdze w 1505 roku wyst�powa� linoskoczek z Kolonii, kt�ry chodzi� po linie w pe�nej zbroi.
W Anglii jarmarki po��czone by�y z odpustem i zapocz�tkowano je w 1123. Jak g�osi podanie tw�rc� targ�w by� b�azen lub minstrel kr�la Henryka I. Na jarmarkach angielskich odbywa�y si� popisy cyrkowe, pokazy figur woskowych, uprawiano tam gry hazardowe oraz przedstawiano tzw. sideshows, czyli pokaz dziw�w natury np. kar��w, hermafrodyt�w, olbrzym�w, ludzi z kr�tkimi ramionami, bez �ydek, trojgiem oczu, spiczastymi g�owami itp. Jak podaj� �redniowieczne afisze pokazywani byli r�wnie� zjadacze ludzi tzw. centaury - wielog�owe monstra z dziobami du�ych ptak�w.
Sideshows by�o bardzo popularne, a np. kr�l Hiszpanii Filip IV kolekcjonowa� kar�y, kt�re jego nadworny malarz Diego Velazquez� malowa�.
Wa�nym elementem kulturowym �redniowiecza by�y karnawa�y. Cz�owiek �redniowiecza- wed�ug teorii Michai�a Bachtina - �y� na pograniczu dw�ch �wiat�w. Z jednej strony �redniowiecznych �ci�le zhierarchizowanym �wiecie dogmat�w strachu, �redniowiecznych drugiej w �wiecie czasu karnawa�u, gdzie zniesione zostawa�y wszelkie bariery i zahamowania, a �wi�to�ci profanowane. W�a�nie w tym ,,czasie na opak'', gdzie dominowa�a zabawa, rozrywki dla ludzi dostarczali arty�ci kuglarze z bud jarmarcznych. Do charakterystycznych cech karnawa�u nale�a�o zniesienie wszelkich barier stanowych i swoboda kpienia i prze�miewania si� z tych podzia��w, kt�r� to umiej�tnie wykorzystali do swoich popis�w komicznych weso�kowie i� komedianci�
W�r�d �redniowiecznych weso�k�w du�� rol� odgrywa� b�azen dworski, kt�ry cz�sto bra� na siebie troski w�adcy, by� jego powiernikiem i doradc� a swoimi �artami krytykowa� �wczesne sytuacje polityczne.
Linoskoczkowie i akrobaci w XVI- XVII wieku
W roku 1599 ukaza� si� traktat Trois dialogues de l'exercice de sauter et voltiger en l'air ( Trzy dialogi o �wiczeniach w skokach i wolta�u) napisany przez nadwornego skoczka Karola IX, Archangelo Tuccaro, w kt�rym autor opisa� swoje umiej�tno�ci akrobatyczne, m.in. salto mortale wykonywane do przodu.
Traktat Tuccara odznacza� si� przede wszystkim nowym spojrzeniem na spos�b traktowania cia�a ludzkiego, jaki zaczyna� si� kszta�towa� we Francji w XVI w. Stosunek cz�owieka �redniowiecznego do cia�a pe�en by� pruderii, a wszelkie emocje zwi�zane z cielesno�ci�, jej urod� i biologicznymi procesami, by�o tematem tabu. Spos�b ogarniania fizyczno�ci �wiata i dopasowywania do niej odczu� duchowych zmienia� si� wraz z warunkami politycznymi i ekonomicznymi. Wymaga�y one szerszego, perspektywicznego my�lenia racjonalnego, uwzgl�dniaj�c nowe kierunki rozwoju kulturalnego.
Ludzie renesansu - w przeciwie�stwie do ludzi �redniowiecza - zacz�li my�le� abstrakcyjnie u�wiadamiaj�c sobie, �e nie zawsze uczucie musi by� kojarzone z okre�lonym dzia�aniem, a subtelny impuls z natychmiastowym jego materialnym urzeczywistnieniem. R�wnocze�nie pojawi�o si� przekonanie o potrzebie fizycznej i duchowej autonomiczno�ci cz�owieka w stosunku do naturalnych powi�za� ze �rodowiskiem. Zacz�� si� kszta�towa� �wiatopogl�d oparty na nowych do�wiadczeniach w stosunkach mi�dzyludzkich, kt�re szybko modernizowa�y si�, utrwalaj�c nowe rytua�y. Szybko znalaz�y one sw�j wyraz w dworskim ceremoniale, jak np. w sztuce ta�ca.
Traktat Tuccara wykazywa� na przyk�adzie skok�w konieczno�� nowej miary i rytmu cia�a ludzkiego. Sztuka jego skok�w oparta by�a bowiem na matematycznych niemal rachunkach ruchu cia�a ludzkiego, uwzgl�dniaj�cych harmoni� wszystkich jego cz�onk�w oraz ich racjonalnej dynamice. Traktat ten wskazuje tak�e, �e sztuka cyrkowa w tym czasie ju� nie dotyczy�a jedynie niepi�miennych w�drowc�w jarmarcznych, ale tak�e wykszta�conych ludzi renesansu.������
W XVII wieku w sztuce widowiskowej dominowali g��wnie linoskoczkowie, kt�rzy popisywali si� na grubej linie konopnej lub drucie oraz atleci. Jak podaj� kroniki za czas�w Karola II (1630-1685) wyst�powa� James Hall, kt�ry ��czy� w sobie cechy Herkulesa i Adonisa.
Najbardziej znanym jarmarkiem, gdzie prezentowali swoje umiej�tno�ci linoskoczkowie by� francuski targ Saint-Germain. M�wiono o� nich, �e ,,jak koz�y i kozioro�ce, skacz�ce zuchwale przez g�rskie grzbiety, od�ywiaj� si� specjalnie spreparowan� mieszanin� korzeni i dlatego mog� tak swobodnie i bez boja�ni popisywa� si� na linie." . Linoskoczkowie rozwieszali swe liny pomi�dzy wie�ami ko�cio��w, b�d� wie�� ratusza i ko�cieln�, potrafili tak�e wspina� si� po pochy�ej linie w g�r�.

Jest to fragment pracy pt. "Sztuka cyrkowa - sztuka ludzkich mo�liwo�ci".
Autor opracowania: Agni (Stokrotka) .
|