Archiwa tagu: film

“DANCE FIRST. HOOP SECOND”

Zdanie niniejsze przeczytałam na blogu Hoop Revolution należącym do amerykańskiej “hooperki”, Anah Reichenbach, występującej pod pseudonimem Hoopalicious. “Hooperka” z niej świetna, blogerka… uduchowiona, jeśli ktoś chciałby poczytać. Wiele mówiące motto: “I hoop, therefore I am!” każe spodziewać się solidnej dawki “hoopo-zofii” i w istocie jest jej niemało.

A ja tylko chciałam potańczyć… dlatego szybciutko z czytania przełączyłam się na oglądanie. Zobaczycie, warto.

Bo Anah jest ważną postacią amerykańskiego nowoczesnego ruchu hula hoop, niektórzy nazywają ją nawet matką “hoop movement”, twórczynią sztuki gatunku zwanego hoop dance i propagatorką hula hoop z ponad 15-letnim stażem. W tym czasie podróżowała po świecie ucząc hulania i występując ze swym kołem (pojawiając się to u jakiejś hollywoodzkiej gwiazdy, to w reklamie telewizyjnej, to w amerykańskim “Mam talent”).

Jeszcze tylko słówko o tańcowaniu. I jeszcze jeden cytat, tym razem z blogu “hooperki” nieśmiałej, Tiff (w moim tłumaczeniu): “Zaczęłam tańczyć z hula hoop. Co oznacza, że po prostu tańczę sama z sobą. Hula hoop jest najlepszym nauczycielem tańca, jakiego można sobie wyobrazić, bo kiedy się nie ruszasz – spada na ziemię. Ale wystarczy, że tańczysz – i możesz utrzymać je na sobie”. Tutaj następuje uroczy filmik z tańcem w miejscu, gdzie zaczyna się legendarna Route 66. Autorka, jak sama przyznaje, bawi się jak dziecko. I o to chodzi. Trochę jej  koło zjeżdża, ale nie ma to znaczenia.

Czemu by czasem nie zaczerpnąć z doświadczeń koleżanek zza oceanu.

Dlatego zainspirowała mnie tytułowa sentencja i gotowa jestem podpisać się pod nią rękami i nogami: Najpierw tańcz. Potem pokaż, co potrafisz robić ze swoim hula hoop. Dodatkowego komentarza zdania te nie wymagają, a warto sobie zanotować je w głowie, tak na wszelki wypadek. Od razu tańczy się przyjemniej, bardziej wypoczywa, mocniej bawi. A niedługo też będziemy tak potrafiły:

To właśnie Hoopalicious i moje ulubione nagranie jej występu.

Urocze zdjęcia Anah (powyżej i poniżej) pochodzą z blogu Cadencia Photography. Więcej niesamowitych fotografii na jej facebooku.

Thanks Cadencia!!!

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Małe koła dla dużych dziewczynek

Mini hoops! Nie doceniałam ich zupełnie, do chwili, aż wybrałam się na warsztaty z Vivian Spiral tego roku na Festiwalu Frog w Gdyni. Muszę przyznać, że były to świetne warsztaty, za które należą się organizatorom przepiękne ukłony.

Szkoda tylko, że poza jednym sobotnim popołudniem nie było mi dane odbyć więcej zajęć z Vivian, bo jako kobieta pracująca w dni robocze tkwię przy biurku w typowo biurkowych godzinach.

Warsztaty zwały się enigmatycznie “Hoop 3D Flair”, co niewiele mi mówiło, ale po naoglądaniu się filmików z udziałem artystki postanowiłam, że muszę tam być. Po dotarganiu swoich kół-gigantów do Gdyni (a wszyscy, co mieszkają w Gdańsku wiedzą, że Gdynia leży na końcu świata) dowiedziałam się, że będziemy ćwiczyć z małymi obręczami. Szczęśliwie jakaś dobra dusza mi takowe pożyczyła. Ciekawość i obawa ustąpiły fascynacji, która mnie nie opuszcza do dziś. Uparcie szperam w internecie z nadzieją, że kiedyś znajdę tam dobre filmy instruktażowe. Może kiedyś przez przypadek kliknął ktoś…?

Żeby zacząć ćwiczyć z małym kółkiem, potrzebne jest takież kółko. Jako wymiar podstawowy biorę odległość wyciągniętej przed siebie ręki, zakładam, że średnica musi być na tyle mała, żebym mogła swobodnie obracać przed sobą trzymaną pionowo obręcz. Powiedzmy, od 50 do 60 cm.

O możliwe źródła zaopatrzenia się w małe kółka zagadnęłam dziewczyny obecne na warsztatach. One podsunęły mi pomysł: Tesco. Oczywiście dział dziecięcy. Udałam się tam po kilku dniach (a może to były 2 tygodnie…). Wyprawa zwieńczona została połowicznym sukcesem – koło z działu dziecięcego ma odpowiednie wymiary. Pal sześć, że jest wściekle błyszczące i jeszcze wścieklej różowe. No trudno, do środka nasypano nieznanej maści ziaren i ziarenek, które wydają dźwięk przy każdym poruszeniu. Źle, że mam tylko jedno, bo ostatnie było na stanie! Za jedyne 5 złotych przeboleję ziarenka i różowość, ale muszę kiedyś wyprawę powtórzyć. Może akurat Tesco będzie miało dostawę zabawek!

Morał z tego taki, że hula hoop dla bardzo małych dziewczynek, może dać dużo radości większym dziewczynkom, a jeszcze więcej nowych wyzwań. O czym mam nadzieję jeszcze kiedyś napisać, a na razie tylko powzdycham nad umiejętnościami ludzi, którzy potrafią dużo więcej ode mnie:

Na zdjęciu powyżej: Vivian Spiral na warsztatach FROG, poniżej więcej zdjęć warsztatowych.

Foto: Piotr Pedziszewski

 

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Zaczynamy!

hula hoop na łące

Kilka lat temu zakochałam się w hula hoop. Dzięki Justynie, bo ona pałała już wtedy uczuciem. Nie była to miłość od pierwszego zakręcenia, bynajmniej ze strony hula, które niczym kapryśna kochanka chciało być zdobywane, coraz bardziej przy tym uwodząc. Co oznacza, że raz po raz złośliwie upadało na ziemię po wykonaniu kilku chybotliwych obrotów wokół talii.

A jednocześnie przyciągało jak magnes! Dodam tylko, że utrzymania pędu plastikowego koła na biodrach nie przyswoiłam sobie w przedszkolu, tak jak jazdy na rowerze, co się udało wielu małym dziewczynkom. Do tego zero wrodzonego talentu. Okazało się jednak, że z odpowiednią dawką uporu można oswoić hula hoop.

Kolejnym kamieniem milowym na drodze hula-hopowej przygody były tutoriale na youtubie, które zmotywowały mnie na tyle, że  nie zważając na siniaki na dekolcie zakręciłam obręczą wokół ramion. W walce z materią wspierała mnie i wspiera Justa i jej hula hoop. A moje koło wyraźnie zmiękło, i teraz łatwiej daje się zdobywać nowymi sztuczkami. Ale ciągle się ze sobą zmagamy, bo chcemy więcej i doskonalej, i piękniej.

Myślę, że w Polsce za mało mówi się i pisze o hula hoop. Zapytajcie wyszukiwarki Google. Wyświetli linki do “rewelacyjnych” hula hoop “z masażerem” (całe ciało mnie boli na samą myśl!). Albo do tysiąca i pięciu stron amerykańskich, gdzie hula hoop wydaje się mieć całkiem niezły, jak to mówią, pijar.

Tymczasem… Zaglądam na fora miłośniczek smukłej sylwetki i wygląda na to, że jest nas sporo – kobiet i dziewczyn, które lubią czasem pohulać. Brakuje nam jednak wspólnego miejsca, choćby wirtualnego, żeby się wspólnie pozachwycać, podopingować, powymieniać informacjami o tym jak, co, gdzie i kiedy.

Nie chciałybyśmy tworzyć podręcznika hula-hoopowych tricków. One już są w internecie, YouTube pęka w szwach. Szkoda, że filmy instruktażowe są często w kiepskiej jakości… Szukamy tych naprawdę niesamowitych, gdzie nad popisywaniem się umiejętnościami górę bierze taniec z hula hoop.

Chcemy pisać o inspiracjach. O ciekawych i nieznanych obliczach hula hoop. Także o tych całkiem zabawnych albo trochę głupich. Wreszcie, podzielić się doświadczeniami, które wciąż zbieramy.

Na dobry początek jeden z moich ulubionych hula-hopowych filmików, “Love the Process”. Niesamowicie motywuje, uczy tej oczywistej oczywistości, że jak spada, to trzeba podnieść i znowu wprawić w ruch. I próbować, eksperymentować. Pewnie sama nigdy nie nakręcę takiego filmiku, dlatego odwołuję się do oryginalnego przekroju doświadczeń jego autorki, amerykańskiej “hooperki” – SaFire. Zapewne też nie podpalę swojego koła, żeby zatańczyć z ogniem, bo z ogniem, wiadomo, igrać trzeba się nie bać.

Dla wszystkich, co też kochają proces. Koła w ruch!

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Cirque du Soleil – World’s Away 3D

Cyrk Słońca, znany z niesamowitych widowisk na całym świecie. W swoich przedstawieniach łączy historię z niebezpiecznymi akrobacjami, gdzie do perfekcji doprowadzone są zarówno detale takie jak makijaż czy kostium z scenografią często realizowaną z niesamowitym rozmachem. Te elementy łączą się…

Festiwal Cirque de Demain

Wczoraj, 28 stycznia odbyła się 33. edycja Festiwalu Cirque de Demain. Całość transmitowana była na żywo, a następnie została udostępniona w serwisie liveweb.arte.tv Wśród występów nie zabrakło akrobacji na trapezie, drabinie, akrobacji hand to hand, belki akrobatycznej i huśtawki. Nie…

Kabareton cyrkowy – polsat

W sobotę 4 czerwca o godzinie 20:00 na kanale polsat odbędzie się specjalna edycja kabaretonu. Tematyka tego odcinka ma być powiązana z cyrkiem zarówno oprawą jak żartami. Na scenie pojawią się miedzy innymi Ani Mru Mru, Neo-Nówka, Paranienormalni, Łowcy, N,…

Uliczne show – cyrkowcy na pasach

Na łamach Expresu ilustrowanego ukazał się artykuł o nowym zjawisku występów ulicznych. Chodzi o prezentacje swoich umiejętności nie na deptaku czy placu a bezpośrednio na ulicy, na pasach. Występ taki trwa od półtora do dwóch minut, czyli tyle na ile…

Konkurs filmowy – „Wiosna idzie – kije w dłoń!”

Panie i Panowie! Mam wielki zaszczyt ogłosić konkurs na najlepszy film w duchu sloganu „Wiosna idzie – kije w dłoń!”. Konkurs rozpoczyna się już jutro (1 kwietnia) i trwać będzie do 30 kwietnia. DO WYGRANIA są 2 bony pieniężne (o…

Discovery World – circus

„Kulisy cyrku” – to nowy serial, który możecie oglądać w piątki o godzinie 21.30 na kanale Discovery World. W kolejnych 6 odcinkach będziemy podglądać pracę artystów i techników w nowojorskim cyrku Big Apple. Terminy emisji i opisy odcinków przeczytacie poniżej….

Cyrk Motyla – film

The Butterfly Circus, to krótkometrażowy film o tematyce cyrkowej. Obraz warty zobaczenia. Przedstawia ciekawy podział między pokazami dziwactwa i wynaturzenia a umiejętnościami i talentem. To także pięknie opowiedziana historia, przegranego człowieka, bez szan i perspektyw na przyszłość. Czy w każdym…