Archiwa tagu: film

Ledowe hula hop

Ledowe hula-hoop zawsze było dla mnie swego rodzaju ekstrawagancją i czymś nieosiągalnym – bo nie ma co inwestować, kiedy tyle jeszcze rzeczy do nauczenia przede mną. Bo przy LED ważna jest precyzja ruchu, żeby nie uszkodzić delikatnego układu elektronicznego – tak sobie myślałam. Ale dzięki nagrodzie w konkursie Superhooper, ledowe kółko znalazło się w mojej kolekcji. I… po prostu szał! Niebieskie światło plus fluorescencyjna taśma – plus nie znane mi do tej pory pragnienie, by wyskoczyć na miasto nocą i spróbować sfotografować je w ruchu. Na fali zachwytu nad nowym nabytkiem zaczęłam czytać o ledowych kółkach i technologiach przyszłości (a może już teraźniejszości), które pozwalają naszym obręczom tworzyć niesamowite wizualizacje w ruchu kolorów i kształtów. Zdjęcie główne, które widzicie powyżej (tak samo jak zdjęcie poniżej) pochodzi z kolekcji MooodHoops – aż nie do wiary, że takie cuda można wyczarować poruszając hula-hoop!

moodhoops-futurehoop-big-04Takie rzeczy są trudne do zdobycia w Polsce. Hula-hoop ledowe można znaleźć w sklepach internetowych Happy Hooping (Niemcy), ceny dużego kółka od 120 Euro za sztukę sięgają kwoty 280 Euro; Rainbow Hoops (UK) – od 55 do 100 funtów, a także w podobnej cenie w Flames’n’Games (UK). Można też zamówić sobie własne kółko ledowe made in USA z kolekcji Superhooper.org (moje!) czy wreszcie odjechane Future Hoops z kolekcji Moodhoops (300-500 dolarów)  lub Glactic Rainbow z Hoop Emipire (Australia). Można…

Ale z odpowiednią dawką uporu i umiejętności można również zbudować sobie kółko ledowe w domowym warsztacie. Doraźną pomoc znajdziecie w internecie, w postaci tutorialu Makezine.com. Ale skąd bierze się części składowe i jaka jest gwarancja, że się to nie rozłączy po pierwszym zakręceniu? Sama nie spróbowałam… ale dotarłam do konstruktorów, którzy podzielili się ze mną swoją wiedzą o kółkach led. Jowita – Joda, “hooperka” z Poznania podjęła wyzwanie zbudowania własnej obręczy ledowej, używając mlecznobiałej rurki PEX o średnicy 16 mm. Eksperyment się udał, ale jak przyznaje autorka, niezwykle łatwo było o usterki, gdy podczas kręcenia ciągle coś się rozłączało, odrywało, przestawało działać. Po kilku wieczornych występach i sesji zdjęciowej straciła do niego cierpliwość. Zobaczcie kilka zdjęć Jody z jej home-made hoop:

Joda Hula Hoop diody noc

Joda Hula Hoop diody noc

Foto: Jakub Seydak – Nosferat Factory.

Eksperyment kontynuuje Łukasz Pieczykolan z formacji Spin Me. Łukasz tłumaczy, że podstawą do wykonania ledowego hula jest dobrze skonstruowane „zwykłe” hula-hoop. Zaczynamy więc od znalezienia odpowiedniej rurki – i to bodaj najtrudniejsze zadanie, które przerabiał każdy, kto zapragnął kiedyś zrobić sobie własne kółko (ja też). Bo rurka nie może być zbyt miękka ani zbyt sztywna, niezbyt ciężka, musi mieć odpowiednie łączenie, warto dodać antypoślizgową taśmę (kilka przydatnych informacji dotyczących podstaw tworzenia hula-hoop, a wyniesionych z tej rozmowy postaram się umieścić w kolejnym wpisie). W przypadku świecącego kółka dochodzi dodatkowe ograniczenie – wewnętrzna średnica rurki musi mieć minimalnie 20 mm, żeby zmieścić wewnątrz układ, czyli sterownik (kontroluje migotanie diod) i baterie oraz taśmę led, która może, ale nie musi być wewnątrz rurki. “Ostatnie doświadczenia pokazały, że nawet przyklejona na zewnętrznym obwodzie taśma wygląda przyzwoicie, więc traktuję to jako opcję – opowiada Łukasz. – Tym bardziej, że znalezienie przezroczystej rurki naprawdę było problemem”. Jak się okazało, możliwym do przezwyciężenia 馃檪 czekamy więc na rezultaty.

led spin me

Kółko ledowe Spin Me.

Mówi Łukasz: “Układ elektroniczny jest stosunkowo lekki, więc nie ma zbyt dużego problemu z wyważeniem całego sprzętu, ważne tylko żeby baterie były równo rozłożone po obwodzie. Tak naprawdę najprostsze hula można zrobić bez żadnego sterownika, tylko z taśmy, baterii i przełącznika. Nie daje ono wielu różnorodnych opcji świecenia, ale ma to swoją zaletę, bo uniemożliwia wpadnięcie w pułapkę ukrywania się za fajerwerkami świetlnymi zamiast prezentowania porządnego występu”.

O czym jeszcze warto pamiętać przed przystąpieniem do pracy?

“Nie siedzę nad ledami długo, ale robię to dosyć konsekwentnie. Nie jest to trudne, bo schemat działania każdego świecącego sprzętu jest taki sam więc bardzo sprawnie idą eksperymenty. Gdybym miał udzielić jakiejś rady początkującym to byłaby ona prosta – nie poddawać się i nie bać eksperymentów. Najgorzej jest wtedy kiedy za bardzo boimy się, że coś się zepsuje. Zawsze się zepsuje, ale jak się nie zepsuje, to się nie nauczymy. Następnym razem będzie lepiej. Warto podchodzić do sprawy na zasadzie case’ów – czyli jedna rzecz na raz. Nie warto od razu zaśmiecać sobie głowy kwestiami programowania chipów sterujących w momencie kiedy nie mamy pojęcia jak umieścić podstawowy układ w rurce. Budowanie jakiegokolwiek sprzętu i całość majsterkowania w ogóle przypomina trochę grzebanie w niekończącym się stosie różnych materiałów i wybieranie takich, które się nadają. Przydaje się do tego trochę intuicji, ale przede wszystkim wytrwałość. W nagrodę dostajemy naprawdę przyzwoity sprzęt i wiedzę, którą potem możemy wykorzystać w innych dziedzinach życia, plus oszczędności w portfelu. Nie skłamię jeżeli powiem, że mnie na sprzęt, który robię nie byłoby stać”.

makezine led

Foto wypożyczone z Makezine

Ledowe hula-hoop wciągnęło nie tylko Łukasza. To wciąż pole do popisu dla wielu współczesnych wynalazców (często też kuglarzy), którzy chcą sprawić, żeby wzory animowane w powietrzu były jeszcze bardziej zadziwiające, a obręcz lżejsza, z łatwiejszą do naładowania baterią. Ten pomysł na użycie taśmy led pojawił się na australijskiej platformie crowdfundingowej Pozible rok temu i jego twórcom udało się zgromadzić fundusze na rozkręcenie interesu:

led ribbonled ribbon inside the hoop

Projekt zakłada wykorzystanie ładowarki do telefonów komórkowych, długość działania baterii do 4 godzin, wizualizacje w 11 różnych trybach, wszystkie oscylujące wokół kolorów tęczy i podobno niespotykaną jak dotąd lekkość kółka 馃檪 Za Rainbow Hoop stoi min. Bunny Hoop Star z Hoop Empire, ale chyba jak do tej pory nie udało się jeszcze wprowadzić kółka do obrotu.

Superhooper.org, czyli twórcy i budowniczy mojego nowgo nabytku, produkują LED hoops od 2002 roku i ich recepta na sukces to zminimalizowanie liczby elementów, które potencjalnie mogą się zepsuć – czyli super-prosta konstrukcja.

A żeby kółko jak najdłużej nam służyło, oto kilka wskazówek zapożyczonych od Superhooper:

1. unikamy kręcenia na betonie i wybieramy raczej miękkie podłoża, żeby ewentualne upuszczenie kółka nie spowodowało uszkodzenia elektronicznych części,

2. używamy zwykłych plastikowych kółek do nauki nowych sztuczek i dopiero gdy z danym trickiem czujemy się pewnie, przenosimy go do praktyki z kółkiem ledowym. Wszystko to, by ograniczyć ilość upadków.

3. kółko LED powinno być przechowywane w temperaturze pokojowej, jeśli to możliwe w pozycji leżącej (nie wiszącej). Zmiany temperatury – zbyt zimno lub zbyt gorąco może mieć wpływ na rozszerzanie lub kurczenie się kółka.

4. unikamy kontaktu z wodą. Jeśli nie używamy kółka przez jakiś czas lub jeśli je transportujemy, należy dobrze zabezpieczyć włącznik taśmą, żeby dodatkowo chronić baterie przed wilgocią.

Wszystkim, którzy wraz ze mną dzielnie wytrwali do końca tego wpisu, dziękuję za uwagę! 馃檪

 

Na koniec filmik ledowy Deanne Love z 2011 roku – kilka podpowiedzi, co można zrobić z kółkiem świecącym w ciemnościach. Miłego!

 

PS. Znacie fajne video z ledowymi kółkami? Podzielcie się!

 

 

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Polish Flip od Babz Robinson !

Cudowny prezent od Babz! W internecie jest już jej nowy tutorial i nowy trick, który nazwała Polish Flip. Dlaczego? Bo nagrany został w Polsce! A dokładniej w sali gimnastycznej w Gdańsku Głównym, gdzie ćwiczymy. To miejsce z klimatem, które ogromnie jej się spodobało. Tu powstał opowiedziany z humorem (jak zawsze), nie tylko rzeczowy i inspirujący, ale też piękny filmik z tańczącą w swojej burzy dredów Babz. Jestem zachwycona, zaszczycona i szczęśliwa, ale jednocześnie tęsknię za tym wulkanem energii z hula-hoop. Polskiego flipa muszę koniecznie poćwiczyć, bo wygląda bardzo atrakcyjnie, a mimo tego, że asystowałam przy jego nagrywaniu (razem z Justą i Martą), to wcale nie osiągnęłam w nim mistrzostwa (jeszcze). Zobaczcie sami 馃檪

Przy okazji mały update dotyczący gdańskich treningów. Po wakacyjnej przerwie wracamy na naszą salę gimnastyczną, miejsce: Gdańsk Główny, czas: wtorek 17:30. Zainteresowanych proszę o prywatną wiadomość. Nadal można ćwiczyć hula na hali AWF w ramach Movement Academy w niedzielne popołudnia. Co prawda wprowadzono wyższe opłaty za treningi, ale podobno osoby nie korzystające ze sprzętu organizatorów nadał płacą tylko 5 zł. Hula-hoop przynoście więc własne 馃檪 Warto przed każdym treningiem upewnić się na profilu wydarzenia na Facebooku, czy nie ma żadnych zmian godzinowo-lokalowych.

My tu gadu-gadu… a tymczasem ruszyło kolejne Wyzwanie 30 dni! Zachęcam Was więc do tego, by zebrać siły, odkurzyć kółka i przez cały październik ćwiczyć codziennie po 30 minut! Nie dajmy się jesieni! Pamiętajcie, że wyzwanie jest po to, by doskonalić swoje umiejętności, ćwiczyć w grupie (nawet jeśli tego nie widzicie, gdzieś na świecie kręci z Wami wieeeelu hooperów) i wytrwać! Więcej informacji o Hooping Challenge znajdziecie na stronie Hooping.org

PS. Na zdjęciu głównym Babz Robinson w Gdańsku! Oczywiście od Grupy Obiektywni.

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Brecken Rivara ta艅czy z pod艂og膮

Brecken Rivara i jej styl hoop dance są wyjątkowym zjawiskiem wśród hula performerów. Jest tą, która tańczy z podłogą, i wynalazczynią nowych ruchów, o jakich nie mieliśmy pojęcia. Na Hulajduszy pojawiła się już wcześniej – jej demo sprzed paru lat jest wciąż jednym z moich ulubionych, pod względem dynamiki i umiejętności, a także muzycznie i całokształtowo!

Brecken większość życia grała w piłkę nożną i malowała. Interesował ją teatr, ale nie był to teatr tańca. Prawie wcale nie tańczyła. A potem trafiła na hula hoop. Amerykanka twierdzi, że jest w zasadzie samoukiem, ale wpływ na ukształtowanie się jej stylu miała Michele Clark, z którą sporo ćwiczyła, a po trosze także Baxter z Hoop Path.

“Hula hoop samo w sobie jest moim nauczycielem. To strasznie oklepane, wiem. Ale to prawda. To chęć oglądania obręczy w ruchu i sprawdzania, co trzeba zrobić, żeby doprowadzić do takiego ruchu” – opowiada Bracken – “Chyba nigdy nie przyszło mi do głowy, by uczyć się jak kręcić albo ‘jak to powinno być’. Pomysłem na hulanie było nie mieć żadnego pomysłu”*.

I w ten sposób narodziła się gwiazda, od której uczą się inne hula-hopowe gwiazdy – jej płynności, szybkości, doskonałej synchronizacji z muzyką. Brecken płynie tak, jakby jakaś niewidzialna siła nią miotała, wprawiając w ruch ją i jej kółko. Opiera się prawom fizyki, rzuca wyzwanie prędkości, kierunkom, płaszczyznom.

Na kształt występów Brecken składa się też jej wizerunek, będący pozornie odrzuceniem wizerunku, albo buntem przeciwko hula hopowej modzie. Najczęściej występuje w luźnych spodniach i workowatych koszulkach, często zakłada dwie różne skarpetki. Tak jakby chciała podkreślić, że nikogo nie udaje i niczemu nie ulega, a podporządkowuje się jedynie hula hoop i przestrzeni w której tańczy, absolutnie nic nie może krępować jej ruchów. A o tym, że jest całkowicie bezpretensjonalna, niech zaświadczy filmik o wybitym zębie 馃槈 (swoją drogą, chyba udało jej się go zreperować!)

brecken r

Foto: Shawna Nelles / zabrane z Facebooka

Wreszcie, jej wizytówką jest taniec z hula hoop i z podłogą, nad którym pracuje od paru lat, zglębiając możliwości własnego ciała w ruchu i inspirując się tańcem współczesnym. Efekty włączenia podłogi do interakcji z hula hoop są piorunujące, przestrzeń do tańca powiększa się o nowy wymiar. Od pewnego czasu Brecken prowadzi też warsztaty pod hasłem “Floor Tour” i dzieli się z innymi swoimi odkryciami. Oto jej najnowsze, a już sztandarowe video:

Na uwagę zasługują też występy Brecken z innymi hooperami. Obejrzałam dziś show w wykonaniu jej i Tiany Zoumer z 2011 roku, miażdżący!

http://www.youtube.com/watch?v=snEJ-aRrMBE

Inny filmik z 2010 roku – taneczny pojedynek Brecken i Richa czyli “Not here to play”:

http://www.youtube.com/watch?v=xL4C3cv9Y1A

Świetny!

Oraz taki oto klimatyczny hoop jam – gdzieś w Nowym Jorku.

http://www.youtube.com/watch?v=vVtyVdrkiKI

Jeeeszcze więcej inspiracji!

* cytaty są moim tłumaczeniem wywiadu dla Spirithoopcake

Zdjęcie główne to fotografia Petera Beavisa, znalezione na Pintereście.

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Hulajdusza jedzie na wakacje!

Nie żebym się napracowała – nablogowała w sierpniu 馃檪 Za mało pisałam, za mało ćwiczyłam i nie za wiele tańczyłam. Ale to wszystko, co tak skutecznie odciągało mnie od wyżej wymienionych czynności, na tyle mnie zmęczyło, że z utęsknieniem czekałam na wakacje i doczekałam się, i oto jadę. Kółko jedzie razem ze mną, jako że składane i mieści się w walizce (ale nie tej podręcznej…). Już niecierpliwie przebieram nogami zastanawiając się, w jakich miejscach będzie ze mną hulać! Niestety wyniku Kariny Hulariny na pewno nie pobiję w tym roku, chociaż marzy mi się główna rola żeńska w takim filmiku:

Dziś także drugi dzień warsztatów na Frogu w Gdyni – dzień pierwszy oraz dzień „zero” były naprawdę udane i postaram się wkrótce zdać szczegółową relację. Szkoda, że nie udało mi się wczoraj zrobić wielu zdjęć na warsztatach z Blau, ale byłam tak skoncentrowana na próbowaniu nowych tricków, że nie w głowie mi było bieganie z aparatem 馃檪 Sztuczki były ciekawe i odpowiednio wyjaśnione, dziewczyny przesympatyczne. Kto może jeszcze dziś zjawić się o 12:30 na warsztatach hula hoop z partnerem – polecam.

Tymczasem pozdrawiam i ściskam. Dużo słońca i wesołego hulania na ostatnie tygodnie wakacji!

Foto – Maciek / Grupa Obiektywni

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

SHAKTI SUNFIRE: YOGA FLOW I PROMIENNY HOOPDANCE

Z cyklu gwiazdy i obręcze: dzisiaj sylwetka Shakti Sunfire. Piszę o niej tutaj z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że zachwycił mnie jej najnowszy filmik – będzie o tym dalej. Po drugie: zastanawiałam się niedawno, jak hula hoop współgra z jogą. Powodowała mną czysta ciekawość – sama nigdy, jak dotąd, nie próbowałam jogi, jakoś nie było ku temu okazji. Czy starczyłoby mi koncentracji, pojęcia nie mam, ale rozciągać się lubię. 馃檪 Shakti łączy obie te aktywności. Jest joginką i tańczy z hula hoop. “Dancer, writer, crafter, yogini, explorer, ninja-in-training” – czyli mistyczno-artystyczna osobowość, tańczy, pisze (min. dla portalu Elephantjournal), uczy hula hoop i nie tylko (co się zowie, że kształci przez ruch) w różnych zakątkach świata. Dzieli się z nami świetnymi sztuczkami w tutorialach online, co bardzo doceniamy (szlifuję tę oto…), no i występuje tańcząc. Taniec z hula hoop w wykonaniu Shakti cechuje precyzja, spokój, płynność. A oprócz tego lekkość i energia. I tutaj umieszczam mój ulubiony, najświeższy film promujący działalność One Hoop One Love, gdzie pięknie prezentuje się nie tylko sama instruktorka, ale i otaczające ją miejsca…

W filmie (i opisie pod filmem) Shakti mówi:

Hoopdance stał się moim potężnym treningiem. Z niego nauczyłam się podstawowych umiejętności, które nawigują przez życie, tak po prostu – że efektywny ruch w równej części składa się z wysiłku i gracji, uległości i dzikości. Że wszystkie rzeczy na świecie poruszają się w bardzo inteligentny sposób, tworząc wzory i fale energii, których najczęściej nie widzimy, ale możemy poczuć. Niepohamowane wyrażanie siebie, śmiech, zabawa, kreatywność i wyzwanie są niezbędnymi i niesamowicie inspirującymi aspektami naszego rozwoju.

I dodaje:

Zwykle mówię, że życie ma poczucie humoru – żeby czuć tak silny związek z plastikowym kółkiem. Ale zawsze będę kochać ten taniec, a co kochasz, tym naturalnie chcesz się dzielić.

shakti cadencia

shakti joga

Tym razem joga jako taka zeszła na dalszy plan, ale jeszcze do niego powrócę. Patrząc na zdjęcia i filmy czuję, że to nieco inny stopień wtajemniczenia 馃檪 Na zachętę (sobie i Wam) trailer filmu instruktażowego “Pranam”, który traktuję o tym, jak trenować jogę i hula hoop. Film zrealizowały Shakti Sunfire i Sianna Sherman. Chętnie bym go obejrzała, jeśli ktoś może mi wypożyczyć.

A żeby pięknych inspiracji było jeszcze więcej… Tak oto Shakti tańczyła z ogniem na festiwalu Wanderlust w Vermont, do muzyki na żywo w wykonaniu Todda Bostona:

http://www.youtube.com/watch?v=Ef29Pa-TKsY

shakti

Większość zdjęć pochodzi z portfolio Cadecia Photography.

 

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Da艂am si臋 zainspirowa膰 !

Czas to przyznać – nie udało się na przełomie maja i czerwca. Wyzwanie 30 dni z hula hoop położone z kretesem po zaledwie 2 tygodniach! Praca, za dużo pracy, wyjazdy, tańce i ani się obejrzałam, a już nie sposób było dogonić opuszczonych dni! Czuję, że powtórka z wyzwania w wakacje będzie trudna, bo wbrew obiegowym opiniom o wypoczynku i słodkim lenistwie, latem zawsze najwięcej się dzieje – koncertów, podróży i wszystkich tych wydarzeń pod gołym niebem, których nie sposób odpuścić. A może spróbuję jeszcze raz, kto wie. Ale jeszcze nie dziś. Dzisiaj dwa słowa o tym, co mnie będzie inspirować przez najbliższe tygodnie. Ale najpierw dzięki dla wszystkich wspaniałych „Hooperek”, które podzieliły się ze mną swoimi ulubionymi filmami na Facebooku! 馃檪 Wszystkich, którzy jeszcze tego nie zrobili, zachęcam do dzielenia się linkami. Bo niby wszystko już widzieliśmy w internecie, a jednak zawsze czuję się zaskoczona, kiedy na przykład Zosia Tyszkiewicz pokazuje mi demo Brecken Rivara z 2011 roku! To film, który całkowicie mnie zafascynował:

Taaaaka energia! Tempo, porywająca muzyka i fajny montaż, i taniec, taniec! Nie mogę się naoglądać. Też bym tak chciała!

Inspiracja do bycia żywiołową i oddania się muzyce!

Drugi film, który polecam, to nagranie Ailony, rosyjskiej hulahoperki, która na stałe mieszka w Wielkiej Brytanii. Drapieżny występ do piosenki „Foxy Lady” Jimmiego Hendrixa (z dodatkiem Metalliki na końcu):

Szał! Słowiańska dusza w seksownym ubraniu 馃槈 Jak wiele innych utalentowanych dziewczyn z kółkiem, Ailona ma za sobą lata występów w cyrku…

Inspiracja do bycia zadziorną i fantazyjnych wdzianek!

I trzeci film, który ostatnio mnie urzekł:

Ilona Kędracka świetnie kręci, a przepięknie wykonany film przekonuje, że hula hoop jest stworzone do tego, by używać go w szerokiej przestrzeni. Uwielbiam filmy, w których jest powietrze, niebo i plener! Aż chciałoby się wsiąść do pociągu (byle jakiego – tylko i wyłącznie) i skoczyć do Parczewa 馃檪 Dalej, Ilona! Trzymam kciuki za Twoje kolejne projekty.

Inspiracja do odkrywania nowych miejsc do hula hopowania! Pod gołym niebem.

I przede wszystkim: potrójna inspiracja do ćwiczeń…

Na koniec (i na początek) – żeby było jeszcze bardziej inspirująco, kolejne zdjęcie z zaczarowanego portfolio Cadencia Photography.

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Tak oto hula si臋 w Tr贸jmie艣cie! Hula hopowy debiut filmowy

Jestem niezwykle podekscytowana mogąc nareszcie przedstawić Wam nasz debiutancki hulający film nagrany przez mojego nieocenionego brata Maćka i Grupę Obiektywni! Pomysł na hula hopowe nagranie chodził mi po głowie od jakiegoś czasu, ale dopiero wizyta Babz Robinson w Polsce sprowokowała nas do działania. Plan został wprowadzony w życie! Stało się to dosyć spontanicznie, a że niełatwo wbić się w napięty grafik Obiektywnych, decyzja o czasie i miejscu spotkania została podjęta z dnia na dzień. Dlatego też zmalała hula hopowa grupa zawiązana na jeszcze większym spontanie podczas pobytu Babz nad Bałtykiem. Było nas tylko cztery, miałyśmy zaledwie jedną godzinę. Z ustalonego miejsca: Teatru Leśnego we Wrzeszczu musiałyśmy zrezygnować, bo jak się okazało, ktoś inny obrał sobie tę miejscówkę na własną imprezę kulturalną. Położona nieopodal polana, pełna zieleni i słońca okazała się strzałem w dziesiątkę 馃檪 Zobaczcie sami:


To chyba mój pierwszy całkiem świadomy występ przed kamerą, więc miałam małą tremę… Chyba nie wszystkie sztuczki wychodziły jak należy… 馃槈 Ale z udziałem Babz i reszty naszej ekipy – czyli Marty i Justy – zabawa była przednia, naprędce improwizowane choreografie – niewymuszone, uśmiechy słane do kamery rozładowywały atmosferę. To był naprawdę piękny czerwcowy dzień!

Na dodatek nagrywanie spodobało mi się do tego stopnia, że chciałabym już zrobić kolejny filmik, w (mam nadzieję) większym składzie, w jakimś pięknym miejscu.

Cieszę się bardzo, że jest już dowód na to, że Trójmiasto hula 馃檪

hulajdusza gdansk

A teraz podziękowania!

Maćkowi – za profesjonalizm, cierpliwość i gotowość uczestniczenia w moich akcjach pomimo napiętego grafiku 馃檪

Sabinie – za to że jako narzeczona fotografa bez wahania staje na wysokości zadania!

Kamilowi za pożyczenie sprzętu i całej Grupie Obiektywni za to że robi świetne zdjęcia i filmy!

Babz – za to że jest AWESOME!

Marcie i Juście – za to że miały czas i ochotę, by zagrać w filmie!
I za to że ze mną kręcą 馃檪 tak pięknie!

Pani na kocyku – za to że trwała nieporuszona na kocyku, kiedy oddawałyśmy się tańcom i wygłupom na wrzeszczańskiej dolinie!

 

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

NIESAMOWITA MARAWA THE AMAZING

Z cyklu Wielki Świat: kolejna gwiazda wewnątrz kółka. Dzisiaj będzie to panna o nadętych policzkach czyli Marawa The Amazing. Wielka szkoda, że nie mogę być w ten weekend w Warszawie! Marawa prowadzi warsztaty w miejscu zwanym tajemniczo Dom Zabawy i Kultury Dzik. Jeśli ktoś z Was ma taką możliwość, niech biegnie czym prędzej, żeby poznać „hulahoperkę” i łamaczkę rekordów! Dokładnie w sobotę, 27 kwietnia. A najpierw poczytajcie o artystce. Otóż…
Marawa zasłynęła nie tylko występami w Australia’s Got Talent i Britain’s Got Talent (w obu dotarła do półfinałów), ale też tańcząc z hula hoop w wielu zakątkach świata – od Nowego Jorku po Somalię, do tego pojawiła się w licznych teledyskach mniejszych i większych muzycznych sław. Potrafi nie tylko kręcić 133 obręczami na raz, ale też jeździć na wrotkach na obcasie. Ciekawa osobowość.

Dorastała w Australii, Papui Nowej Gwinei, potem gdzieś na Dalekim Wschodzie. I nie przestaje podróżować. Inspiracje czerpała i czerpie z dokonań rosyjskiej gimnastyczki Olgi Korbut, od Josephine Baker, Esther Williams a muzycznie od Jamesa Browna – jako nastolatka próbowała swoich sił w roli perkusistki. Prosto ze szkoły średniej uciekła do cyrku, który ją zafascynował. Skończyła więc szkołę cyrkową, specjalizując się w występach z trapezem.

Wybrała jednak hula hoop, i to dzięki występom z obręczami zyskała popularność. Obecnie współpracuje z muzykami (wystąpiła u boku Major Lazer, Olivii Newton John i innych) oraz promuje swoimi pokazami znane marki, głównie należące do domów mody Londynu i Paryża.

marawa the amazing

Uwielbia występować, prowadzi też warsztaty (właśnie teraz, właśnie w Warszawie!), a w 2012 roku powołała do życia trupę Marawa’s Majorettes przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Wciąż występują i prowadzą warsztaty z hula hoop na całym świecie (dla chcących być na bieżąco – Hoolaschoola na Facebooku). Projekt ma swój dom w Londynie, w The Roundhouse i prowadzi nabór na nowych “hoopsterów” z całego świata. Próbujcie!

Na zakończenie 2 filmiki.

Jeden uroczy film, w którym Marawa uczy, jak stawiać pierwsze kroki z kółkiem. Szczególnie polecany dla początkujących hooperów, ale tym, których pierwsze koty już dawno za płotami, na pewno też się spodoba, popatrzcie:

Drugi film to smutna rapowana piosenka z cyrkiem w tle i miłością w tytule, w której Marawa wyjątkowo nie nadyma policzków ani nie robi min. I nie gra pierwszych skrzypiec, ale i tak jest urocza. Śpiewa lub deklamuje wschodząca (chyba) gwiazda brytyjskiej sceny hip hopowej, MC WOOD-Z:

http://www.youtube.com/watch?v=XFNniGA7lkI

Chcecie więcej Marawy? Proszę bardzo:

http://www.marawatheamazing.com/

marawa the amazing

Zdjęcia pochodzą z Facebooka artystki. By joduck.com

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

TA艃CZ膭C NA STO SPOSOB脫W

Wiem, jak nudne i jak trudne do zniesienia są tej wiosny wszelkie komentarze dotyczące pogody, ale nie mogę się powstrzymać… Napiszę więc krótko: tak! tak! jest słońce, rower, i duuużo nowej energii do kręcenia. Aż chce się tańczyć! I właśnie o tym dzisiaj, na subiektywnie, bo (z czego już chyba się zwierzałam) w całym ruchu hula hoop najbardziej pociąga mnie taniec – z obręczą oczywiście – zwany przez niektórych hoop dance. A w tańcu z hula hoop pociąga mnie mnogość sposobów i stylów, do których kółko dopasowuje się świetnie, jako rekwizyt lub partner po prostu. Zatańczyć z hula hoop coś więcej niż zestaw tricków do rytmu (co samo w sobie jest niełatwe) to ogromne wyzwanie, które chciałabym kiedyś podjąć, bo uwielbiam tańczyć. I jeśli czasem moje hula hoop jest trochę zaniedbane, to z tejże przyczyny, że akurat odbywam swoje ukochane zajęcia taneczne. I żałuję, że dzień ma tylko 7 dni, a doba jedynie 24 godziny…
Film wypatrzony na hooping.org będzie trochę smutny i bardzo nastrojowy.

Hula hoop jest tu rekwizytem w tańcu nowoczesnym, trochę jakby teatrze tańca, niby-etiudzie w wykonaniu dwojga tancerzy – aktorów: Chloe Hannah Lloyd i Oliviera Grattona. Świetny eksperyment i ciekawa choreografia. Muzyka zupełnie nie w moim ulubionym gatunku, ale oddaje atmosferę (utwór muzyczny to “I Can’t Make You Love Me / Nick of Time” – Bon Iver – tytuł wiele mówi o treści filmu, dość powiedzieć, że klimat jest raczej mroźno-zimowy niż wiosenno-słoneczny…).

Co o tym myślicie?

Mi się marzy zatańczyć dancehall z kółkiem, radośnie i energicznie. Na razie ćwiczę jedno i drugie, obmyślając, jak je połączyć, by wyglądało to i poprawnie technicznie, i pięknie (obawiam się, że trochę to jeszcze potrwa) 馃檪

Tymczasem: miłego wiosennego hulania!

Na zdjęciu powyżej Michelle Nayeli, foto z przepięknego portfolio Cadencia Photography (możecie polubić Cadencię na Facebooku).

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!

Poczt贸wka z podr贸偶y: Zielona Wyspa

Wybaczcie chwilę nieobecności. Dzisiaj będzie trochę o podróżach, a to dlatego, że w miniony weekend zdarzyło mi się być w Irlandii, dokładniej w Cork i kilku innych miejscach. Niestety bez kółka, ale ani czasu nie było na hulanie, ani pogody… Na przemian wiało, padał deszcz, świeciło słońce, chwytał mróz, po czym padał śnieg, albo jednocześnie rozpętywała się śnieżyca i słońce świeciło jakby nigdy nic. Miejsce jednak kompletnie mnie urzekło, i moja pierwsza wizyta tamże potwierdziła, że Irlandia naprawdę jest całkowicie zielona, i nie ma odrobiny przesady w tytułowaniu jej Zieloną Wyspą. Jeszcze mocniej wkręciła mnie kultura, język jakby z Tolkiena (choć rzadko używany w mowie, znajdziecie go na każdym znaku drogowym), kręgi druidów, dzikie klify, przemili ludzie, którzy śpieszą z pomocą, zanim jeszcze zdążysz poprosić, jedyna w swoim rodzaju tradycyjna muzyka i TE puby! Ach te puby! Tam mogę nawet wypić stouta, chociaż na codzień nie przepadam 馃檪

Wizyta w Irlandii na tydzień przed dniem św. Patryka była fatalnym niedopatrzeniem, ale miała swoje dobre strony: a) uniknęliśmy tłoku, b) bilety były tańsze, c) w przyszłości nie popełnimy tego błędu. No i jestem już z powrotem, żeby na blogu niniejszym podzielić się z Wami zielonym filmikiem, dopiero co znalezionym, z udziałem przezabawnego i prześwietnego Hoopsmiles (Jon Coyne) oraz hooperów z Seattle (tak! wcale nie z Irlandii, ale nic dziwnego: widać Amerykanie tak samo lubią świętować Saint Patric’s Day jak i Polacy!). Piosenka zwie się „Irish Jig”, hej!

Na koniec już zupełnie bez związku z hulaniem, ale ponieważ wizyta na wyspach przypomniała mi, że muszę znowu obejrzeć mój absolutnie ulubiony film animowany i ulubiony film w ogóle, „Secret of Kells”, pozwalam sobie wkleić poniżej link do trailera. Może ktoś z Was się skusi, to 100% Irlandii i animacja na najwyższym światowym poziomie (główna nagroda w Annecy i nominacja do Oscara). Polecam w te zimowo-marcowe wieczory. Przepiękny graficznie z fantastyczną muzyką, do tego ja zawsze trochę się wzruszam…

Z życzeniami wszystkiego zielonego na 17 marca!

Irlandia Kinsley

 
Source: Hulajdusza!

Jeszcze więcej o hula-hoop na Hulajdusza!!